Blanka Lipińska wściekła na klinikę. Poszło o przełożone badania. Mówi, ile zapłaciła

Zdenerwowana Blanka Lipińska postanowiła wyładować frustrację przed swoimi obserwatorami. Chodzi o kilkukrotnie przełożone badania. Tak potraktowali ją w klinice.

Blanka Lipińska często zabiera głos na różne kontrowersyjne tematy. Ostatnio odniosła się do drogiego życia w Warszawie. Autorka "365 dni" stwierdziła w rozmowie z Plejadą, że w obecnych czasach, by godnie żyć w stolicy potrzeba co najmniej dziesięciu tysięcy miesięcznie. Fani przyznali jej wtedy racje, potwierdzając, że w Polsce jest coraz drożej. Teraz Blankę zdenerwowała jedna z klinik, w której umówiła się na rezonans magnetyczny. - To jest dzień, w którym opowiem wam o rezonansie w sedacji, który mam jutro - zaczęła niewinnie. Później nie gryzła się w język.

Zobacz wideo Blanka Lipińska psioczy na jedzenie w samolocie

Blanka Lipińska o monopolistycznej pozycji kliniki. Trzy razy zmieniali jej godzinę 

Wściekła Blanka zawiedziona jest zachowaniem jednej z klinik, która jako jedyna ma w ofercie interesujące ją badanie. W nagraniu podkreśliła, że prywatna przychodnia nie ma w ogóle szacunku do pacjenta, który za wizytę płaci grube pieniądze. - (...) Klinika wychodzi z założenia, że to wy, mimo że płacicie - uwaga teraz - mój rezonans głowy będzie kosztował prawie 2000 zł, sama sedacja kosztuje 1200 zł, czyli krótka narkoza + tam chyba 700 zł sam rezonans, co daje 1900 zł, i za tę kwotę oni wychodzą z założenia, że to wy się macie dostosować do nich, bo wypisują im się pacjenci i anestezjolog nie chce czekać - mówiła poirytowana. Lipińska tłumaczyła sekretarce, że skoro płaci za prywatną wizytę, to anestezjolog powinien poczekać na nią, a nie ona na niego. Później zwróciła się bezpośrednio do odbiorców relacji. 

Blanka LipińskaBlanka Lipińska Blanka Lipińska wściekła na klinikę. Poszło o odwołane badania. Mówi, ile zapłaciła. Fot. @blanka_lipinska/ Instagram

Blanka Lipińska z apelem do swoich fanów. "Macie prawo mieć oczekiwania" 

Pisarka zwróciła uwagę, że takie błahe podejście do pacjenta w tym wypadku ma wpływ nie tylko na nią, ale również na inną osobę, która po takim zabiegu, z uwagi na jego specyfikę musi ją odebrać. Na koniec zwróciła się do widzów. - Jeżeli wy macie za coś zapłacić, to macie prawo mieć oczekiwania względem tej usługi, czym by ona nie była. I pamiętajcie o tym, żeby nie olewać tego, nie machać na to ręką, bo bardzo dużo ludzi, właściwie większość tak robi. Zgadzacie się z nią? ZOBACZ TEŻ: Marudząca na USA Lipińska dostała radę od Stanowskiego. Sugeruje powrót do Puław

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.