Marudząca na USA Lipińska dostała radę od Stanowskiego. Sugeruje powrót do Puław

Blanka Lipińska nie kryła rozczarowania jednym z widoków, który zastał ją w Stanach Zjednoczonych. Do przemyśleń celebrytki w ironiczny sposób postanowił odnieść się Krzysztof Stanowski.

Kochająca zagraniczne wojaże Blanka Lipińska jest właśnie w trakcie objazdówki po Stanach Zjednoczonych. Autorka "365 dni" na wyprawę wybrała się z ukochanym, a para zwiedza przede wszystkim największe atrakcje. Lipińska szczegółowo relacjonuje wycieczkę na Instagramie, zwierzając się fanom, co skradło jej serce, a co niezbyt przypadło do gustu. Celebrytka szczególnie rozczarowana była punktem widokowym Forest Gump Point znajdującym się na granicy stanów Arizona i Utah. Miejsce to zyskało sławę zwłaszcza w 1994 roku, gdy nakręcono tam jedną ze scen kultowego "Forresta Gumpa" z Tomem Hanksem.

Zobacz wideo Stockinger wprost o udziale w "365 dniach"

Krzysztof Stanowski szydzi z Blanki Lipińskiej. Wbił jej szpilę

Miejsce, o którym mowa, jest znane nie tylko ze słynnego filmu, ale też robi wrażenie ze względu na malowniczy widok rozpościerający się na dolinę Monument Valley. Blanka Lipińska nie miała jednak wystarczająco dużo szczęścia, aby ją zobaczyć czy uchwycić na zdjęciu. Trafiła na kiepską pogodę i całkowicie zachmurzone niebo, które zasłoniło cały krajobraz.

Przyjechaliśmy tu, żebyście wy nie musieli, moi drodzy. Jest to ulica, po której biegł Forrest Gump. Jeżeli kojarzycie moment, w którym biegnie, to biegł właśnie tędy. Tam są przepiękne Monument Valley, to się nazywa. Na filmie to widać, a u nas g**no widać, bo pogodę mamy taką, jaką mamy. Jak ktoś chce zobaczyć, jak to wygląda ładnie, to polecam Google - utyskiwała Lipińska w instagramowej relacji.

Narzekania Blanki Lipińskiej ewidentnie bardzo rozbawiły Krzysztofa Stanowskiego. Założyciel Kanału Zero postanowił odpowiedzieć celebrytce w poście na portalu X. I jak to ma w zwyczaju, zrobił to w bardzo ironiczny sposób. "Chmury były. I pomyśleć, że gdyby nigdy nie wyjechała z rodzinnych Puław, to nie spotkałyby jej te wszystkie rozczarowania" - napisał.

Blanka Lipińska uderza do Vegas i rozprawia o ślubie

Blanka Lipińska nie przejęła się raczej komentarzem Krzysztofa Stanowskiego. Autorka "365 dni" kontynuuje amerykańską wyprawę, a kolejnym punktem wycieczki jest Las Vegas. Miasto słynie nie tylko z kasyn, ale też z kapliczek, gdzie można z marszu wziąć szybki ślub. Lipińska odniosła się do tego faktu w instagramowym wpisie. "Żegnamy przepiękną Arizonę, by za kilka godzin powitać miasto grzechu. Trzymajcie kciuki, żeby w Vegas żadne głupoty nam do głowy nie przyszły" - napisała, dodając emotikonę z panną młodą. Myślicie, że coś jest na rzeczy?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.