Konopskyy popełnił błąd? Prawnik go punktuje

Prawnik Marcin Kruszewski na TikToku punktuje Konopskyyego. Znalazł błąd w jego filmie "Mroczna przeszłość polskiego Youtuba".

Afera Pandora Gate zatacza coraz szersze kręgi, a na jaw wyszły kolejne nazwiska i ksywka osób w nią zamieszanych. Sporo nowych faktów ujawnił Konopskyy w swoim długo oczekiwanym filmie "Mroczna przeszłość polskiego Youtuba". Okazuje się jednak, że ponoć popełnił błąd. Prawnik Marcin Kruszewski, znany jako tiktoker z konta Prawo Marcina, wytknął mu go w swoim najnowszym materiale.

Zobacz wideo Staśko o ofiarach Pandora Gate. Wprost to powiedziała

Konopskyy popełnił błąd? Prawnik go punktuje

Marcin Kruszewski wrzucił na swój profil na TikToku krótki materiał, w którym odnosi się do filmu Konopskyyego. Okazuje się, że dostrzegł w nim błąd dotyczący kodeksu karnego. - Obejrzałem film Konopskyyego i znalazłem w nim poważny błąd i to w momencie, kiedy wypowiada się doświadczony adwokat. Stwierdził on, że niedawno weszły nowe surowsze przepisy karne i że to zła informacja dla "bohaterów" tego skandalu - mówi prawnik z kanału Prawo Marcina.

W tym momencie na ekranie pojawia się fragment filmu Konopskyyego. Słyszymy jak youtuber pyta: - Co w Polsce w zasadzie grozi za taki sexting z 13- i 14-letnimi dziewczynkami? Po chwili pojawia się adwokat Krzysztof Freliszka, który odpowiada odpowiada: - Noo to są wysokie kary więzienia. Ostatnio po zmianach kodeksu karnego te widełki zostały bardzo rozszerzone. Marcin Kruszewski obala jednak twierdzenie adwokata. - I takie stwierdzenie (odnośnie tej sprawy) jest naprawdę poważnym błędem, bo przeczy mu sam artykuł 4. kodeksu karnego. Afera dotyczy kontaktów z małoletnimi, które miały miejsce w przeszłości przed 1 października 2023, kiedy weszły nowe, surowsze przepisy. W takim przypadku zgodnie z kodeksem karnym - powiedział. 

W materiale na TikToku możemy także przeczytać przytoczony fragment art. 4. kodeksu karnego, który brzmi: "Jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakżę należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy". Mimo tego Marcin Kruszewski wytłumaczył adwokata, który wystąpił w filmie Konopskyyego. - Jednak wydaje mi się, że to nie jest błąd prawnika, raczej wynika on z montażu. Być może ta wypowiedź nie została pokazana w całości, bo każdy adwokat zna te podstawowe przepisy kodeksu karnego - powiedział. Napisaliśmy do Konopskyyego w tej sprawie, ale do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.