Jarosław Ziętara od początku studiów spełniał się jako dziennikarz. Współpracował z wieloma redakcjami, takimi jak "Gazeta Wyborcza", "Kurier Codzienny" czy dziennik "Dzisiaj". Od 1992 roku pracował w "Gazecie Poznańskiej". To właśnie tam zajmował się aferami gospodarczymi i tematyką polityczną. Wiele osób twierdziło, że wiedzę na temat poznańskich biznesmenów miał w małym palcu. 1 września 1992 roku Ziętara wyszedł z domu do pracy. Nigdy tam jednak nie dotarł. Do tej pory nie wiadomo, co tak naprawdę się z nim stało. 16 września 2023 roku kończyłby 55 lat.
Tuż po tym, jak Ziętara nie pojawił się w pracy, jego przyjaciele zgłosili zaginięcie na policję. Uprowadzenie i zabójstwo zostało wykluczone przez śledczych. Twierdzili, że dziennikarz prawdopodobnie: "uciekł", "związał się z grupą przestępczą" lub "popełnił samobójstwo". Po wielu miesiącach prokurator Jacek Tylewicz zasugerował, że mężczyzna mógł zostać porwany i zabity. Powodem zbrodni miała być wiedza dziennikarza na temat różnych przekrętów biznesowych. Prawdziwe śledztwo rozpoczęło się dopiero w 1993 roku. Po pięciu latach dalej podtrzymywano, że Ziętara został uprowadzony i najprawdopodobniej zamordowany. W 1999 roku dziennikarza uznano za zmarłego. Ciało jednak nigdy nie zostało znalezione.
Sprawa ruszyła dalej w 2011 roku. Wówczas redaktorzy zaapelowali do Donalda Tuska, aby odtajnił informację Urzędu Ochrony Państwa na temat Jarosława Ziętary. Powiadomiony został również prokurator generalny z uwagi na prośbę o wznowienie śledztwa. Wówczas została zmieniona klasyfikacja prawna z uprowadzenia na zabójstwo, zabezpieczono również odciski palców z mieszkania Ziętary. Prowadzone były również eksperymenty procesowe, które niestety nie przyniosły skutku. Zdjęcia znajdziecie w galerii na górze strony.
Z czasem zostało ustalone, że Ziętara prowadził śledztwo, które miało na celu zdemaskowanie nielegalnych biznesów z Poznania. Policjanci z Archiwum X byli przekonani, że Ziętara zginął w strasznych okolicznościach. Miało być to zabójstwo na zlecenie. O podżeganie do morderstwa oskarżono Aleksandra Gawronika, jedno z najbogatszych Polaków w latach 90. Mężczyzna został zatrzymany w 2014 roku, dwa miesiące później wyszedł dzięki wpłaceniu kaucji. Proces rozpoczął się w 2016 roku. W 2022 roku poznański Sąd Okręgowy uniewinnił Gawronika. Sprawa jednak powróciła na wokandę rok później. 29 czerwca 2023 roku prokuratura ogłosiła, że pojawił się nowy świadek. "Świadek ma posiadać wiedzę, jakoby Gawronik na początku lat 90. szukał w Poznaniu płatnego zabójcy, który zabiłby młodego dziennikarza" - mówili. Póki co, sprawa jest w toku.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Dawid Woliński miał 19 lat, kiedy urodziła mu się córka. Tak dziś mówi o jej wychowaniu
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Druzgocące wyznanie Christiny Applegate nt. nieuleczalnej choroby. Prawie w ogóle nie wychodzi z łóżka
Była jedną z największych gwiazd lat 70., ale usunęła się w cień. Dziś jednak niewielu już o niej pamięta
Nowe informacje o stanie zdrowia Adriana ze "Ślubu". "Nie ma sił nawet rozmawiać"
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Ekspert wybrał najlepsze stylizacje na Bestsellerach Empiku. Miał jednak gorzki wniosek