Nowe informacje o stanie zdrowia Adriana ze "Ślubu". "Nie ma sił nawet rozmawiać"

Znany ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" Adrian Szymaniak zmaga się z glejakiem IV stopnia. Jego żona przekazała, jak przebiega leczenie. Wspomniała o wynikach badań krwi męża.
Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska
Fot. Instagram/anitaczylija

Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska stworzyli jedną z najbardziej lubianych par ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Małżonkowie po zakończeniu formatu chętnie udzielali się w mediach społecznościowych i pokazywali swoją codzienność. Niestety, w połowie 2025 roku u Adriana zdiagnozowano nowotwór - glejaka IV stopnia. Od tej pory ich życie diametralnie się zmieniło. Na Instagramie informują, jak przebiega leczenie Adriana, ale od jakiegoś czasu oboje milczeli. 24 lutego Anita opublikowała nowy wpis, w którym opisała, jak czuje się jej mąż. 

Zobacz wideo Znany komentator dowiedział się, że ma nowotwór. "Dość dziwny ból"

Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" po kolejnej dawce chemii

W najnowszym wpisie na InstaStories Anita poinformowała zaniepokojonych fanów, że Adrian przyjął kolejną dawkę chemioterapii. Po tej jest wyjątkowo osłabiony. "Dużo osób pewnie zastanawia się, co u nas słychać i skąd ta cisza. Nie ma co ściemniać, że jest w porządku, bo niestety kolejna, zwiększona dawka chemii dała się Adrianowi mocno we znaki. Jest osłabiony, dużo śpi, nie ma apetytu i sił nawet rozmawiać" - czytamy. Anita przekazała jednak również nieco lepsze informacje. "Wyniki krwi są dobre, to naturalna reakcja organizmu i musi się zregenerować, więc dbamy o niego najmocniej, jak się da!" - informowała. 

Na tym nie koniec, bo celebrytka opublikowała też zdjęcie chomika, który trafił na ręce jej syna. Okazuje się, że to nowy członek rodziny. "A tu na rączkach nasz nowy przyjaciel Tuptuś (niestety Stitch odszedł jakiś czas temu na nowotwór). Maluszek bardzo ładnie się oswaja i cieszy domowników" - czytamy.

Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" w emocjonalnym wpisie

Jakiś czas temu głos zabrał sam Adrian. Szymaniak opublikował na Instagramie przejmujący wpis, w którym opowiedział o nowotworze. "Nie każdą chorobę widać. (...) Możliwe, że dziś minąłeś kilka takich osób - i nawet o tym nie wiesz. Bo przecież trzeba funkcjonować. Uśmiechać się. Żyć. Wiele osób żyje z diagnozą przez lata. Walczy po cichu albo całkiem głośno" - napisał pod dwoma zdjęciami. Na jednym z nich widać, jak spędza czas dziećmi i się uśmiecha, a na drugim leży w szpitalnym łóżku. "Gdybyś dziś zobaczył mnie na spacerze z rodziną, prawdopodobnie nie powiedziałbyś, że zmagam się z jednym z najgorszych nowotworów. Dlatego nie oceniajmy. Nie zakładajmy" - apelował, zwracając uwagę, że są dni, w których czuje się lepiej, ale nie brakuje też tych trudnych. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ. 

Więcej o: