Joanna Racewicz pracowała w TVP w czasie, gdy prezenterem "Wiadomości" był już Michał Adamczyk. Onet niedawno ujawnił, że ponad 20 lat temu prezenter usłyszał prokuratorskie zarzuty za brutalne pobicie swojej kochanki. Dziennikarz miał przewrócić ją na łóżko, usiąść na jej klatce piersiowej, wyzywać ją, pluć jej w twarz i wyrywać włosy z głowy. Autor artykułu dotarł do wyroku sądu, który orzekł, że "sprawstwo i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości i zostały potwierdzone dowodami zebranymi w sprawie". Sprawa została jednak umorzona warunkowo w 2002 roku,ale dopiero teraz wyszła na jaw.
Nic więc dziwnego, że po wybuchu afery głos w tej sprawie zabrało wiele osób ze świata mediów. Dziennikarka Plotka, Karolina Sobocińska, postanowiła zapytać obecną na pokazie Deni Cler Joannę Racewicz, byłą współpracowniczkę TVP, co sądzi o tej aferze. Racewicz odpowiedziała wówczas, że taka osoba jak Adamczyk nie powinna pełnić funkcji dziennikarza. Nasza reporterka zaczęła dopytywać, czy gdyby pojawiła się propozycja pracy z Telewizji Polskiej, to czy by ją przyjęła. Była gwiazda "Panoramy" odpowiedziała, że "absolutnie nie ma takiej możliwości". Jej zdaniem w Telewizji Polskiej nie ma już newsów.
Ja jestem związana z telewizją Polsat. W tej chwili w Telewizji Polskiej moje miejsce jest absolutnie wykluczone. Na pewno nie pod tą banderą i pod tą komendanturą, jaka jest teraz. To jest miejsce, w którym uczyłam się zawodu, w którym spotkałam swoich mistrzów. Znakomitą Joannę Luboń, świetnego profesora Młynarczyka, Tomka Lisa, w dawnym "Teleexpressie", w którym zaczynałam, Maćka Orłosia, Hanię, wtedy Smoktunowicz, to byli moi koledzy, na których patrzyłam, będąc młodą dziennikarką, z wielkim podziwem i spijając nektar z ich ust. Mam jak najlepsze wspomnienia do momentu, kiedy nie pojawili tam się nowi, nowa ekipa, oszczędzę już sobie bardziej dosadnych określeń. Przejęła stery, zamieniając to miejsce nie w świątynię newsa, ale w pewnego rodzaju tubę - odpowiedziała Racewicz.
Na początku kariery współpracowała z lokalnymi mediami w Zamościu, pisząc artykuły do "Kroniki Tygodnia" oraz przygotowując reportaże dla zamojskiego oddziału RMF FM. Po przeprowadzce do Warszawy odbyła staż w "Teleexpressie". W latach 1999-2006 pracowała na stanowisku reportera i prezentera w "Panoramie". W 2004 roku została nominowana do nagrody Telekamery magazynu "Tele Tydzień". W październiku 2006 roku Racewicz odeszła z TVP. Zdjęcia Joanny Racewicz znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Szokujące kulisy wizyty Andrzeja Mountbattena-Windsora w Rosji. "Byli oszołomieni jego chciwością"
Rodzina Nawrockich się powiększyła! Nowy członek "skradł serca" pary prezydenckiej
Nie tylko Baron zmienia się w związku z rozwodem. Kubicka właśnie się tym pochwaliła
Krzysztof Ibisz z żoną na Gali Nagroda Mariusza Waltera. Wyglądali jak milion dolarów
Kubicka nie wytrzymała i ujawniła, kto zadecydował o rozwodzie
Olejnik i Kryńska zachwyciły stylistkę na gali rozdania nagród Waltera. Drzyzga zaliczyła wpadkę. "Odważnie, ale może niepoważnie"
Córka Mountbattena-Windsora przyłapana na mieście. Pokazała się pierwszy raz od wybuchu skandalu
Baron przeczytał komentarz o rodzinie. "Wszystkiego najlepszego dla waszej trójki". Tak zareagował
"The Voice Kids". Łzy i wzruszenie w pierwszym odcinku. Blanka nie wytrzyma