Robert Karaś nie ma ostatnio najlepszego czasu w mediach. Wszystko przez aferę związaną z dopingiem, który wykryto u sportowca po pobiciu rekordu w dziesięciokrotnym Ironmanie. Podczas kryzysu wizerunkowego Karasia nie brakuje krytyki, czasem hejtu, ale i wsparcia, które rekordzista ma u fanów oraz najbliższych. W najnowszym poście na Instagramie sportowca możemy zauważyć, że może liczyć na troskę ze strony partnerki i syna.
Sportowiec pokazał się w czułym uścisku z Agnieszką Włodarczyk i synem Milanem. Fani przesyłają mu wsparcie w komentarzach i jednocześnie nie kryją zachwytu nad wyglądem pociechy znanej pary. "Może wszystko się walić, ale jak się ma kochającą rodzinę, to jesteś kuloodporny. Pozdro Robert i nigdy nie odpuszczaj, bo jesteś inspiracją dla wielu ludzi", "Boże, Aga, ten mały jest cudowny! Wasza mieszanka", "Wasz syn jest tak śliczny", "I nic więcej do szczęścia nie potrzeba" - piszą internauci w komentarzach.
"Nie mówimy tu o wsiadaniu za kółko po pijaku... - podkreśla. Mówimy o błędzie, lekkomyślności i naiwności. To nie jest zbrodnia. Wystarczy, że sam zainteresowany wyciągnął z tego naukę i poniesie konsekwencje adekwatne do sytuacji. Wystarczy, że sam się z tym źle czuje. Wróci do gry silniejszy i bogatszy o to doświadczenie" - wspomniała we wpisie aktorka, która broni swojego partnera. Po zdjęcia pary zapraszamy do galerii.
Tyle będzie wynosić emerytura Lecha Wałęsy. Wskazał, gdzie leży problem: Muszę się wstydzić
"Ktoś mi zarzuca pogardę. Niestety, znam dobrze język polski". Woydyłło zabrała głos po skandalicznym wywiadzie
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"
Zarzucili Lewandowskiej, że zostawiła dzieci. Odpowiedziała bez ogródek
TVN w żałobie po śmierci Morozowskiego. Tak został pożegnany w "Faktach"
Afery ciąg dalszy. Ewa Woydyłło znów mówi o Idze Świątek. "Płaci się za oglądanie, to..."
Bartosiewicz mogłaby utrzymywać się tylko z emerytury? Ta odpowiedź zaskakuje
Afera po wywiadzie z Woydyłło o Świątek. Korwin-Piotrowska wskazała, kto ponosi winę
Zachwycamy się powrotem, ale zapomnieliśmy, jak Wiśniewski traktował Mandarynę. "Zobaczcie najbardziej znaną d**ę w Polsce"