Krzysztof Gojdź stworzył kremy oparte na... szpiku kostnym. Dwudziestolatek. "Pobierane z kości biodrowej"

Jeden z najsłynniejszych polskich lekarzy medycyny estetycznej rusza z nowym biznesem. Krzysztof Gojdź tworzył kremy z substancją ludzkiego pochodzenia.

Krzysztof Gojdź przez lata wypracował sobie pozycję eksperta od szeroko pojętego poprawiania urody. W polskim show-biznesie zyskał popularność za sprawą programu TVN Style "Niezwykłe przypadki", który prowadził, a także udziału w "Tańcu z gwiazdami". Lekarz, jak sam przyznał, w Polsce osiągnął jednak wszystko, co mógł, dlatego w poszukiwaniu nowych wyzwań wyprowadził się do Stanów Zjednoczonych. Gojdź nie pozostał gołosłowny. Jak zdradził w wywiadzie z serwisem shownews.pl, ostatnie miesiące upłynęły mu na pracach nad kosmetykami z dość osobliwym składem.

Zobacz wideo Gradek o operacjach

Krzyszof Gojdź zachwala kosmetyki z ludzkimi komórkami macierzystymi

Otwieranie kolejnych klinik medycyny estetycznej ewidentnie także nie zaspokajało ambicji Krzysztofa Gojdzia. Lekarz pochwalił się, że stworzył własną linię kremów. "W oparciu o prawdziwe komórki macierzyste pobierane ze szpiku kości biodrowej dwudziestoletnich dziewczyn. Czegoś takiego w Polsce jeszcze absolutnie nie ma" - zachwala lekarz. Gojdź zapewnia, że taka metoda ma leczyć i ujędrniać skórę i podkreśla, że korzystają z niej już gwiazdy.

Krzysztof GojdźKrzysztof Gojdź KAPIF.pl

Choć ta, zdecydowanie nietuzinkowa metoda, być może faktycznie przyjęła się w Stanach Zjednoczonych, Polakom może być trudno sięgnąć po kremy ze szpikiem dwudziestolatek. Jak czytamy w jednym z rozporządzeń opublikowanych na stronie EUR-Lex, w Unii Europejskiej obowiązują restrykcje dotyczące wykorzystania substancji ludzkiego pochodzenia. Komórki macierzyste rzeczywiście mają zastosowanie w leczeniu wielu ciężkich chorób (np. ostrych i przewlekłych białaczek, złośliwych nowotworów czy też dziedzicznych zaburzeń układu odpornościowego). Jednak Krzysztof Gojdź - przynajmniej na razie - nie ujawnił żadnych szczegółów nowego produktu ani konkretów dotyczących zastosowania komórek macierzystych w kosmetyce. Trudno więc stwierdzić, czy taki specyfik faktycznie ma rację bytu.

Wykorzystanie tego sposobu leczenia jest jak na razie mało znane i wciąż wzbudza kontrowersje. Dziennikarze TOK FM natrafili wręcz na klinikę, która oszukiwała pacjentów, twierdząc, że wykorzystuje w leczeniu właśnie komórki macierzyste. Sprawa została przedstawiona w serialu "Eksperyment".

Po więcej zdjęć Krzysztofa Gojdzia zapraszamy do naszej galerii na górze strony.

Krzysztof Gojdź nie pracuje dla pieniędzy

Lekarz podkreśla, że to właśnie na rozwoju tego biznesu zamierza skupić się przez najbliższych kilka lat. Nie wyklucza też poszerzeniu asortymentu o suplementy diety. Jak zaznacza, nie robi tego jednak dla pieniędzy. "Pomysłów mam mnóstwo. Po prostu coś trzeba robić w życiu. Nie robię tego dla kasy, bo kasę swoją w życiu już zarobiłem" - tłumaczy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.