Była dziennikarka TVP wygrała z PiS-em. Pięć lat broniła wizerunku, który bez jej zgody wykorzystano. To nie koniec

Justyna Śliwowska-Mróz przez trzy lata pracowała w TVP Info. W 2018 roku jej wizerunek został wykorzystany w spocie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. Dziennikarka pozwała partię. W tym roku wgrała w Sądzie Najwyższym. To jednak nie koniec.

Justyna Śliwowska-Mróz rozpoczęła pracę z TVP Info w 2015 roku. Przez dwa lata była jedną z flagowych dziennikarek informacyjnych stacji. Następnie otrzymała propozycję prowadzenia emitowanego na antenie TVP1 porannego magazynu "Dzień dobry, Polsko". Współpracę z Telewizją Polską przerwało jednak pojawienie się spotu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w 2018 roku, w którym wykorzystano wizerunek Śliwowskiej-Mróz bez jej zgody. Wniosła pozew do sądu. Batalia trwała prawie pięć lat. Jeszcze jednak całkowicie się nie skończyła.

Zobacz wideo Małgorzata Rozenek-Majdan o zwolnieniu z "Dzień dobry TVN" i wejściu do świata polityki. "Nigdy nie nazwałabym telewizji niewierną kochanką"

Była dziennikarka TVP wygrała z PiS-em w Sądzie Najwyższym. Co dalej?

W lutym 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał na rok publikacji spotu wyborczego z wizerunkiem dziennikarki. We wrześniu tego samego roku ten sam sąd uznał rację Justyny Śliwowskiej-Mróz w sporze przeciwko PiS. Nakazał partii zamieszczenie oświadczenia, w którym przyzna, że bezprawnie wykorzystała wizerunek dziennikarki w spocie wyborczym. Sąd zasądził także 10 tys. zł na rzecz fundacji, którą wskazała. Partia jednak nie zgadzała się z wyrokiem. W 2020 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację Prawa i Sprawiedliwości. 

Partia miała obowiązek zamieścić oświadczenie z wyjaśnieniem, że bezprawnie wykorzystała wizerunek dziennikarki. Przeprosiny miały być widoczne na stronie głównej PiS przez 30 dni od daty publikacji. Dodatkowo partia miała przekazać 10 tys. zł na rzecz Fundacji Św. Franciszka "Pomóż zwierzętom, naszym małym braciom". PiS przelało wyznaczoną kwotę, jednak wciąż nie opublikowali przeprosin.

Wyroki sądów pierwszej i drugiej instancji były korzystne dla naszej klientki. Ale to nie zakończyło sprawy. PiS domagało się wstrzymania wykonania wyroku na czas rozpatrywania skargi kasacyjnej. Sąd apelacyjny zgodził się na to wyłącznie w kwestii publikacji przeprosin. Natomiast nakazał od razu wpłacić 10 tys. zł na cel społeczny - mówiła w rozmowie z "Wirtualne Media" adw. Hanna Marcinkiewicz-Grzesiak z kancelarii SKP, w której pracuje adw. Maciej Ślusarek reprezentujący dziennikarkę.
 

Dziennikarka wciąż czeka na przeprosiny. Chce walczyć dalej

25 maja 2023 roku zapadł wyrok Sądu Najwyższego. Oddalił skargę partii. Znów zapadł korzystny dla Justyny Śliwowskiej-Mróz wyrok. "Wygrałam z PiS-em w Sądzie Najwyższym. To czas na przeprosiny. To tylko tyle, ale okazuje się, że aż tyle" - pisała 20 lipca dziennikarka na Instagramie. "Decyzja Sądu Najwyższego oznacza, że PiS musi natychmiast wykonać zapisy wyroku, czyli opublikować przeprosiny na stronie internetowej partii" - wyjaśniła adw. Hanna Marcinkiewicz-Grzesiak. Jak wiadomo, partia wciąż nie opublikowała przeprosin. Czy dziennikarka podejmie dalsze kroki? "Wystąpimy z wnioskiem o wszczęcie egzekucji, a jak to nie pomoże, złożymy skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu" - zapowiedziała prawniczka dziennikarki.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.