Miał zaledwie 11 lat, gdy zapłodnił 15-letnią sąsiadkę. Został najmłodszym ojcem. W dniu porodu dostał wolne w szkole

Lata temu głośno było o Seanie Stewarcie, który został ojcem w wieku 12 lat. Chociaż początkowo zajmował się synem, wdał się w konflikt z prawem i trafił do więzienia.
Sean Stewart i Emma Webster
screen Youtube/Top Discovery

Co jakiś czas słyszymy w mediach o przypadkach, kiedy to dzieci zostają rodzicami. Z pewnością nie jest to dla nich łatwa sytuacja i nie zawsze ma szczęśliwe zakończenie. Tak było w przypadku Seana Stewarta, który w 1998 roku został okrzyknięty najmłodszym ojcem w Wielkiej Brytanii. Później jednak trafił do więzienia i stracił kontakt z synem.

Zobacz wideo Radosław Majdan o kolejnym dziecku

Sean Stewart został ojcem w wieku 12 lat

Sean Stewart miał zaledwie 11 lat, gdy zapłodnił Emmę Webster, 15-letnią sąsiadkę. Dziewięć miesięcy później na świat przyszedł jego syn Ben Louis, zaledwie miesiąc po 12. urodzinach Seana. Stewart został najmłodszym ojcem w Wielkiej Brytanii, a z okazji narodzin dziecka przysługiwał mu w szkole dzień wolny. Emma mieszkała wówczas z rodzicami, a historia o tym, jak Sean wdrapywał się na dach, aby się z nią spotkać, trafiła na pierwsze strony gazet na całym świecie. Po porodzie w rozmowie z "Daily Mail" mówił, że "ma nadzieję pozostać bliskimi przyjaciółmi z Emmą tak długo, jak to możliwe". Obiecał, że wywiąże się z rodzicielskich obowiązków. Nastolatka razem z synem każdego dnia czekała na Seana, gdy wracał autobusem ze szkoły. Zaledwie pół roku później rodzice dziecka się rozstali. Nastolatek nawet nie ukrywał, że rola ojca jednak nie jest dla niego. Wdał się w konflikt z prawem, a w 2008 roku został zatrzymany w związku z zarzutem kradzieży. Sąd skazał go na siedem miesięcy więzienia.

Matka Bena założyła rodzinę z innym mężczyzną. Nie chciała rozmawiać o jego ojcu

Emma wyszła za mąż za innego mężczyznę. Zamieszkała razem z nim i pozostałymi dziećmi. Osiem lat po narodzinach Bena udzieliła wywiadu, w którym przyznała, że nie ma kontaktu z Seanem.

Nie wiem, gdzie jest Sean. Nie widziałam go od trzech czy czterech lat, a on od tamtej pory nie widział Bena - przytaczał jej słowa Daily Mail.

Ujawniła wówczas, że jest szczęśliwa, a jej syn dobrze radzi sobie w szkole. "Jestem mężatką i mam fajną rodzinę. Ben dobrze radzi sobie w szkole. Chcemy po prostu żyć dalej" - mówiła. Jej słowa wskazywały na to, że woli odciąć się od ojca dziecka. "Nie chcę więcej o tym rozmawiać, ponieważ nie sądzę, żeby to pomogło Benowi".

Więcej o: