Aleksandra Kwaśniewska o depresji. Straciła bliską osobę. Nawiązuje do Meghan Markle. "Opadły mi ręce"

Aleksandra Kwaśniewska we wpisie na Instagramie poinformowała, że samobójstwo popełnił jej kolega, który cierpiał na depresję. Nawiązała do Meghan Markle, która wyznała, że przechodziła kryzys psychiczny, a ludzie jej nie wierzyli.

Aleksandra Kwaśniewska w mediach społecznościowych podzieliła się wiadomością o śmierci kolegi. Napisała, że nie wiedziała o jego depresji. W dalszej części wpisu apelowała o to, aby wykazywać się większą empatią w stosunku do ludzi, którzy przechodzą kryzys psychiczny i mają myśli samobójcze. Nawiązała do wyznania Meghan Markle na temat depresji i tego, że niektórzy je kwestionowali.

Sebastian Karpiel-BułeckaKarpiel-Bułecka o problemach ze zdrowiem. "To bardzo ciężka choroba"

Zobacz wideo Aleksandra Kwaśniewska o wyznaniu Anny Lewandowskiej o poronieniu

Aleksandra Kwaśniewska straciła bliską osobę. Porusza temat depresji. "Nie omija sławnych i bogatych"

Aleksandra Kwaśniewska napisała, że dowiedziała się o samobójstwie bliskiej osoby.

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że nasz kolega popełnił samobójstwo. Tomek miał depresję. Nie wiedzieliśmy.

Wspomniała Stephena "tWitch" Bossa, tancerza znanego z programu Ellen DeGeneres, który w grudniu 2022 roku odebrał sobie życie i jego bliscy także nie wiedzieli, że cierpiał na depresję - śmiertelną chorobę.

W grudniu samobójstwo popełnił tWitch, wiecznie uśmiechnięty, powszechnie znany amerykański tancerz, zostawiając zrozpaczoną żonę, trójkę dzieci i zszokowanych przyjaciół. Miał depresję. Nie wiedzieli.

W dalszej części wpisu nawiązała do Meghan Markle, która w dokumencie Netfliksa mówiła o depresji, a spotkała się z głosami, które negowały jej chorobę tylko dlatego, że ma pieniądze.

W tym samym czasie na Netfliksie ukazał się dokument o Meghan i Harrym. I oto, nie wiem, który już raz, czytam, że Meghan jest niewiarygodna w swojej depresji, bo na ujęciu, w którym płacze, leży za nią koc Hermesa… Tak. Dziesiątki artykułów i tysiące komentarzy o tym, że albo masz drogi koc, albo masz depresję. Bo jeśli stać cię na taki koc, to nie masz żadnych powodów do zmartwień i kropka. A jeśli jakimś cudem i tak masz depresję (co dziwne i niezrozumiałe), to milcz przynajmniej, schowaj się pod tym kocem i nie denerwuj ludzi, których nie stać na drogie rzeczy.

Kwaśniewska zaapelowała, aby wykazywać się większym zrozumieniem. Podkreśliła, że depresja nie omija sławnych i bogatych osób. Nie trzeba mieć odpowiednich "powodów", aby zachorować. Może dotknąć każdego.

Opadły mi ręce. To jest nie tylko głupie i niesprawiedliwe, ale przede wszystkim globalnie skrajnie szkodliwe. Depresja nie wygląda w określony sposób, nie dotyczy wyłącznie osób, które mają widoczne "obiektywne powody", nie omija sławnych i bogatych. Depresja nie ma żadnego sensu, który mielibyśmy zrozumieć. Kwestionowanie jej w przypadku osoby, która się do niej przyznaje, bo "jakoś trudno nam w to uwierzyć" jest złe i okrutne. Publiczne kwestionowanie jest złe, okrutne i zgubne.

Poprosiła o to, aby wykazywać się większą empatią, bo osobom zmagającym się z chorobą i tak jest trudno o niej mówić i prosić o pomoc. Pomyślała o niezrozumianych nastolatkach.

Bo co waszym zdaniem czuje osoba zmagająca się z depresją, gdy widzi powszechne naśmiewanie się z kogoś, kto przyznał się do myśli samobójczych? Osoba, której i tak trudno się otworzyć i wstydzi się prosić o pomoc? Co mają czuć ci wszyscy nieszczęśliwi, niezrozumiani i bojący się ośmieszenia nastolatkowie? Jaki mają z tego wyciągnąć wniosek? Społeczeństwo, które sprawia, że ludzie wstydzą się swoich słabości, to społeczeństwo opresyjne. Bądźmy lepsi, proszę. Dla Tomka i wszystkich wcześniejszych oraz potencjalnych ofiar depresji. Jedyne, co możemy im dać, to uważność, empatia i zrozumienie. Bez oceniania. A czasem i to nie wystarczy.
 

Agnieszka WłodarczykWłodarczyk o depresji. "Płacz, terapie, leki i myśli, jak zakończyć swoje życie"

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli w związku z myślami samobójczymi lub próbą samobójczą występuje zagrożenie życia, w celu natychmiastowej interwencji kryzysowej zadzwoń na policję pod numer 112 lub udaj się na oddział pogotowia do miejscowego szpitala psychiatrycznego. TUTAJ znajdziesz również przydatne numery telefonów, pod którymi dyżurują specjaliści, gotowi pomóc w kryzysowej sytuacji.

Więcej o: