Monika Mrozowska nagrała wideo z żoną... byłego męża. Miały do siebie zarzuty. "Ciągle próbujemy się dogadać"

Monika Mrozowska pochwaliła się rodzinnym kadrem. Opowiedziała też, jak wyglądają jej relacje z byłym mężem i jego aktualną żoną. Okazuje się, że nie zawsze jest kolorowo.
Monika Mrozowska
Fot. East News

Monika Mrozowska zaistniała w mediach dzięki roli Majki Kwiatkowskiej w serialu "Rodzina zastępcza". Aktora miała na koncie jeszcze kilka mniejszych ról, a później zrezygnowała z aktorstwa. W ostatnich latach wydała kilka książek kucharskich. Jest też obecna na Instagramie, gdzie relacjonuje, jak wygląda jej życie. O Mrozowskiej jest też głośno ze względu na jej skomplikowaną sytuację rodzinną. Celebrytka doczekała się czwórki dzieci, których ojcami jest trójka jej byłych partnerów.

Zobacz wideo Monika Mrozowska ćwiczy jogę podczas burzy

Monika Mrozowska chwali się patchworkową rodziną

Monika Mrozowska na Instagramie chętnie publikuje zdjęcia z dziećmi. Tym razem znów opublikowała rodzinny kadr. Znalazły się na nim jednak nie tylko pociechy aktorki, ale również jej były mąż Maciej Szaciłło, z którym ma dwie córki, ale także żona jej byłego ukochanego - Karolina (małżonkowie mają dwóch synów).

 

Na tym jednak nie koniec. Okazuje się bowiem, że Mrozowska ma dobre relacje nie tylko z byłym mężem, ale także z jego żoną. Wraz z Karoliną Szaciłło zorganizowała więc na Instagramie spotkanie live. Panie opowiadały o tym, jak im się żyje w patchworkowej rodzinie. 

Ciągle próbujemy się dogadać. Nie jest tak, że ciągle jest różowo. (…) Nawet jeśli ktoś się obrazi, nawet jak mamy ciche dni czy ciche tygodnie, to potem do siebie wracamy i znowu próbujemy jakiś problem przegadać. (…) Wiele osób nie dopuszcza do siebie możliwości, że po konflikcie można wrócić do rozmowy. A to jest według mnie taka podstawa. Jeśli tego byśmy nie robili, to mówiąc kolokwialnie, bylibyśmy w czarnej d*upie - mówiła Mrozowska.

Przyznała też, że nie zawsze jest dobrze. Opowiedziała też o trudnych momentach.

Nie mogę powiedzieć, że mi nie było przykro, kiedy ja wychodziłam z tą inicjatywą, żebyśmy zrobili coś wspólnie, a z twojej strony słyszałam, że nie jest to najlepszy moment, ale za każdym razem myślałam sobie, że okej, nic na siłę.

Pod rozmową pojawiło się wiele komentarzy, że postawa Morozowskiej i Szaciłło jest godna naśladowania. Nie brakowało głosów, że taka rozmowa w przestrzeni publicznej była potrzebna.

 
Więcej o: