Joanna Krupa cieszy się nie tylko dużą popularnością, ale także sympatią widzów. Prowadząca "Top Model" po rozstaniu z byłym mężem, Romainem Zago, związała się z Douglasem Nunesem, z którym obecnie wychowuje ukochaną córkę Ashę. Korzystając z wakacji, modelka zabrała dwulatkę w podróż pociągiem. Uroczym zdjęciem pochwaliła się na Instagramie, lecz wśród komentarzy pojawiły się krytyczne głosy. Winne wszystkiemu okazały się buty.
W mediach społecznościowych Joanny Krupy pojawiła się nowa fotografia. Widać na niej modelkę w rozpuszczonych włosach ubraną w klasyczne obcisłe dżinsy, czarny podkoszulek i jasne sneakersy. Uwagę zwraca jej fryzura. Zamiast wyprostowanych włosów z prostą grzywką, w której pokazywała się ostatnio wciąż widać burzę długich blond fal.
Na drugim planie znajduje się zaś mała Asha patrząca przez szybę pociągu. Zdjęcie zostało opatrzone podpisem:
Gwarancja udanej podróży? To przede wszystkim wygoda, pozytywne nastawienie i dobre towarzystwo. Dzięki mojej córce podróże nabierają barw i powodują masę uśmiechu na twarzy.
Choć pozornie wpis nie zawiera żadnych kontrowersyjnych treści, czujni fani zwrócili uwagę na drobny szczegół. W komentarzach szybko pojawiły się głosy, że nie należy trzymać nóg na siedzeniach w miejscach publicznych.
Ale że tak z butami na siedzenie?
Super, ale nie trzyma się butów na siedzeniu.
Ja zdejmuję buty - pisali.
Sądzicie, że Joanna Krupa została słusznie skarcona przez fanów?
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"