Agnieszka Włodarczyk popełniła wychowawczy błąd? "Inaczej wyobrażałam sobie macierzyństwo"

Odkąd w lipcu 2021 roku Agnieszka Włodarczyk została mamą, to w stu procentach poświęciła się macierzyństwu. Celebrytka od czasu do czasu miewa pewne refleksje związane z rodzicielstwem. Jedna z nich mocno ją zaniepokoiła...

Więcej aktualnych informacji na temat Agnieszki Włodarczyk znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Agnieszka Włodarczyk na pewien czas zrezygnowała z kariery, żeby skupić się na życiu prywatnym. Ostatnie dwa lata były dla celebrytki przełomowe, ponieważ w 2020 roku weszła w związek ze znanym sportowcem Robertem Karasiem. Szczęśliwa para powitała na świecie syna Milana w lipcu zeszłego roku. Aktorka jest zachwycona rolą matki i często dzieli się refleksjami na temat dojrzałego macierzyństwa. Ostatnio zmartwiła ją pewna myśl.

Zobacz wideo Tak Agnieszka Włodarczyk urządza mieszkanie!

Anna DereszowskaMazurski dom Anny Dereszowskiej tworzą przestrzeń i detale. Beton i drewno

Agnieszka Włodarczyk nie wiedziała, że się zagalopowała. Zauważyła, że popełniła wychowawczy błąd

Aktorka w udostępnionym na Instagramie poście zdradziła, że jest zbyt nadopiekuńczą matką. Jest to dla niej do tego stopnia trudne, że boi się zatrudnić opiekunkę do opieki nad małym Milanem. Wcześniej myślała, że nie jest do tego stopnia przewrażliwiona na punkcie syna. Była zszokowana własnym zachowaniem.

Kiedy byłam w ciąży, to inaczej wyobrażałam sobie macierzyństwo, a raczej inaczej wyobrażałam sobie siebie w tym wszystkim. Byłam pewna, że Milan będzie miał opiekunkę, a ja będę mogła w miarę normalnie żyć, tak żeby i do kina pójść i na zakupy no i sprawa równie ważna - mieć czas dla partnera. Tak, to bardzo ważne, żeby dbać o związek.
 

Niestety, jej wyobrażenia rozminęły się z rzeczywistością.

Nikt, a w szczególności ja, nie przypuszczał, że będę nadopiekuńczą matką, która wszędzie widzi zagrożenia no i oczywiście jest jedyną osobą na świecie, która potrafi dobrze zająć się dzieckiem - podkreśliła.

Na szczęście celebrytka szybko znalazła pocieszenie wśród matek, które mierzą się z podobnymi rozterkami.

Też tak mam! Jedyny opiekun, któremu mogę zaufać, to tata mojego syna i tego się trzymam - napisała użytkowniczka.

Inna dodała:

Tylko rodzina w miarę możliwości, a potem przedszkole. Niestety, nie umiałabym zaufać obcej osobie, ale ja bym nawet pani do sprzątania do domu nie wpuściła.

Co myślicie o wyznaniu Agnieszki Włodarczyk

Więcej o: