"Last Christmas" słuchamy wszyscy. George Michael - wielka sława, żałoba i tragiczny koniec. Co wiemy o wykonawcy hitu?

George Michael zostawił po sobie największy świąteczny przebój - "Last Christmas". W życiu skrywał wiele tajemnic. Miał za sobą nie tylko burzliwą karierę, ale i problemy z prawem. Wciąż spekuluje się na temat przyczyny jego śmierci. Kim był legendarny piosenkarz?

Więcej na temat gwiazd światowego show-biznesu znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl

George Michael był ikoną popu, która zostawiła po sobie nieśmiertelne piosenki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że "Last Christmas" nigdy się nie zestarzeje. Kariera i życie prywatne piosenkarza pełne są wzlotów i upadków. Szokował, epatował seksem, a nawet został skazany. Barwne życie skończył przedwcześnie - zmarł w wieku 53 lat i wielu tak naprawdę nie wie, jak się nazywał.

'Park Jurajski'"Park Jurajski" miał premierę 28 lat temu. Co dziś słychać u aktorów?

Zobacz wideo Niektóre piosenki świąteczne są wspaniałe. Niestety bywają też gorsze

"Last Christmas" słuchamy wszyscy. George Michael - wielka sława, żałoba i tragiczny koniec. Co wiemy o wykonawcy hitu?

George Michael tak naprawdę nazywał się Georgios Kyriacos Panayiotou i był synem cypryjskiego Greka i Angielki żydowskiego pochodzenia. Jednak trudno byłoby mu zrobić międzynarodową karierę pod własnym nazwiskiem. Swoją młodość spędził w Londynie. O karierze muzycznej zaczął marzyć, kiedy poznał Andrew Ridgeleya. Panowie postanowili założyć doskonale dziś znany zespół Wham!. Zanim do tego doszło, piosenkarz imał się różnych zajęć. Był kelnerem i sprzedawcą biletów. Cały czas jego ambicje krążyły wokół muzyki. Największy świąteczny przebój "Last Christmas" pojawił się dopiero na drugiej płycie zespołu w 1984 roku - to ona przyniosła twórcom międzynarodową sławę. Rok później, jako pierwszemu zespołowi z Zachodu, po ponad roku negocjacji, udało się wystąpić w Chinach. Był to światowy przełom. Ich dziesięciodniowy pobyt w tym kraju został zarejestrowany w filmie dokumentalnym. O tej wyprawie menedżer zespołu napisał nawet książkę.

George Michael w teledysku 'Last Christmas'George Michael w teledysku 'Last Christmas' fot. Youtube.com

Zespół Wham! rozpadł się po pięciu latach. Głównym powodem były... ambicje George'a Michaela. Chciał zmienić wizerunek i dotrzeć do bardziej wymagających słuchaczy. Wkrótce mu się to udało. Pierwszym solowym singlem "I want your sex" zaszokował nie tylko fanów, ale i media. W rozgłośniach radiowych panował zakaz puszczania piosenki przed godziną 22:00 (był 1987 rok), ze względu na wyuzdany tekst. Teledysk również przez niektórych był uznawany za obsceniczny - w klipie wystąpiła zresztą ówczesna dziewczyna artysty. Nigdy nie udało mu się jednak stworzyć dłuższego związku z kobietą. O homoseksualności piosenkarza wiedzieli tylko najbliżsi przyjaciele. Moment coming outu dobrze pamięta współzałożyciel Wham!, który opisał to w swojej książce "Wham!, George and me". Był 1983 rok, a zespół przebywał na Ibizie, gdzie kręcono teledysk.

Kiedy wszedłem do jego pokoju, Shirlie (chórzystka zespołu - przyp. red.) już tam była. Panowała rodzinna, pełna relaksu atmosfera. George, który wciąż leżał w łóżku, uśmiechnął się na mój widok. Powiedział: "Nie wiem, jak wam to przekazać, ale cóż, spróbuję: jestem gejem - napisał Andrew Ridgeley

Od tamtej pory muzyk zaczął obawiać się o zdrowie przyjaciela. 

Byłem przerażony, że umrze na AIDS. "Dżuma XX wieku" zbierała wielkie żniwo, a homoseksualiści byli szczególnie na nią narażeni. W dodatku do głosu coraz mocniej dochodziła homofobia - wspomina Ridgeley

Świat nie wiedział o orientacji artysty jeszcze przez wiele lat. W latach 90., mimo rozkwitu kariery, prywatne życie piosenkarza zaczęło się psuć.

George MichaelGeorge Michael fot. Youtube.com

George Michael - żałoba, narkotyki i problemy z prawem

W 1991 roku George Michael poznał brazylijskiego projektanta mody Alsemo Feleppę. O ich związku wiedzieli tylko nieliczni. Zaledwie pół roku później Feleppa dowiedział się, że jest nosicielem wirusa HIV. Zachorował na AIDS i w 1993 roku doznał poważnego udaru mózgu, w wyniku którego był sparaliżowany. Kilka miesięcy później zmarł, co dla piosenkarza było wielkim ciosem. Niedługo później artysta przegrał proces z wytwórnią Sony Music, z którą sądził się o wolność artystyczną. Ukochanemu zadedykował kolejny album "Older". Zmienił też wizerunek i pozbył się blond czupryny - zaczął nosić bardzo krótkie włosy i brodę. To właśnie po śmierci partnera miały pogłębić się problemy wokalisty z narkotykami i alkoholem.

George MichaelGeorge Michael fot. Youtube.com

George Michael był bohaterem głośnego skandalu, który zmusił go do przyznania się do homoseksualności, mimo że nigdy nie planował o tym otwarcie mówić. W 1998 roku został zatrzymany przez policję w Los Angeles za "czyny lubieżne" - uprawianie seksu w publicznej toalecie. Później nagrał prześmiewczy utwór i teledysk "Outside" o... seksie w miejscach publicznych, ironicznie nawiązując do swojego wybryku.

W późniejszych latach wplątywał się w jeszcze większe tarapaty i zaczął być postrzegany w nieco innym, bardziej negatywnym świetle. Wielokrotnie był zatrzymywany przez policję za posiadanie narkotyków. To było też przyczyną rozpadu jego kolejnego związku z przedsiębiorcą Kennym Gossem. Natomiast w 2010 roku artysta stanął przed sądem w Londynie i przyznał się do prowadzenia samochodu pod wpływem narkotyków. Został skazany na osiem tygodni więzienia. Rok później związał się z Fadim Fawazem, który znany był jako gejowski model porno pod pseudonimem Isaac Mazar. Pod koniec życia George Michael wyznał jednak, że miłością jego życia był Alsemo Feleppa.

George MichaelGeorge Michael fot. Youtube.com

Niektórym George Michael zawsze będzie kojarzył się ze świętami i łagodnym uśmiechniętym blondynem z "Last Christmas". Artysta zmarł, o ironio, w Boże Narodzenie - 25 grudnia 2016 roku. Miał 53 lata. Przyczyną śmierci była niewydolność serca, a także stłuszczenie wątroby. Jednak głośno mówiono o tym, że piosenkarz nie rzucił nałogów. Wiele osób nie uwierzyło w oficjalną wersję podaną do publicznej wiadomości. Do dziś wielu wierzy w to, że Michael tak naprawdę chorował na AIDS i to doprowadziło go do śmierci.

Więcej o: