Marzena Kipiel-Sztuka przeżyła tragedię na planie "Kiepskich". Ukochany zmarł na jej oczach

Marzena Kipiel-Sztuka czyli Halinka ze "Świata według Kiepskich" w życiu prywatnym wiele przeszła. Śmierć kolejnych partnerów doprowadziła ją do problemów psychicznych.

Więcej informacji o aktorach i serialach znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Marzena Kipiel-Sztuka znana jest głównie z roli żony Ferdynanda Kiepskiego w popularnym serialu telewizji Polsat "Świat według Kiepskich". To właśnie na planie sitcomu znalazła miłość, ale też przeżyła największą tragedię.

'Big Brother'Pachniewicz jest babcią, a Michalak dyrektorką marki. Co robią gwiazdy "Big Brothera"?

Zobacz wideo Andrzej Grabowski uważa, że powróciła cenzura

Marzeny Kipiel-Sztuki przeżyła tragedią na planie "Kiepskich"

Od 20 lat Marzena Kipiel-Sztuka gra w serialu "Świat według Kiepskich". Na planie poznała operatora Mariusza Piesiewicza. Para układała sobie życie. Niestety któregoś dnia, podczas kręcenia kolejnego odcinka doszło do tragedii. Ukochany aktorki zasłabł. Okazało się, że mężczyzna, który wówczas miał 44 lata, dostał wylewu i zmarł. Była to prawdziwa tragedia dla całej ekipy filmowej. Bardzo źle zniosła to Marzena Kipiel-Sztuka, tym bardziej, że nie po raz pierwszy została sama. Wcześniej aktorka była żoną reżysera i producenta Konrada Sztuki. Po dziesięciu latach małżeństwa w ich związku zaczęło się psuć i para postanowiła się rozwieść.

Kiedy Marzena Kipiel-Sztuka zaczęła dochodzić do siebie po śmierci Mariusza Piesiewicza, a w jej życiu pojawił się kolejny mężczyzna. W 2007 roku aktorka wyszła za mąż za Przemysława Buksakowskiego, pracownika stacji benzynowej. Niestety i ten związek zakończył się tragedią. W styczniu 2009 roku aktorka po raz kolejny została wdową.

Pechowy styczeń. Pani Marzena szła beztrosko na spacer z psem. Komórka rozładowana, głowa pełna myśli, na karetkę i samochody policyjne koło domu nie zwróciła nawet uwagi. (...) Na chodniku pod blokiem leżał on, jej mąż Przemek. I umierał. Niewydolność krążenia naczyniowego. Miał astmę..." - donosił wówczas tygodnik "Rewia".

Wszystkie te zdarzenia doprowadziły aktorkę do problemów psychicznych. Marzena Kipiel-Sztuka przyznała, że musiała wówczas skorzystać z pomocy specjalistów.

Nie obeszło się bez terapii, psychiatry, pobytu w ośrodku - wyznała aktorka.

Pomogli też przyjaciele. Wsparli ją i jak mówiła, tylko dzięki terapii i osobom z najbliższego otoczenia, wyszła na prostą.

Więcej o: