Karina Wilhelmi-Tecław nie żyje. Dziennikarka TVP miała 55 lat

Karina Wilhelmi-Tecław, bratanica Romana Wilhelmiego, nie żyje. Dziennikarka TVP była związana z Poznaniem. Miała zaledwie 55 lat.

Informację o śmierci Kariny Wilhelmi-Tecław podali redakcyjni koledzy z TVP3 Poznań. Dziennikarka przez długi czas była reporterką w redakcji "Teleskopu" oraz współtworzyła cykl reportaży "Widziane po drodze".

Zobacz wideo Dziennikarka zasłabła podczas wypowiedzi Trzaskowskiego. On podał jej wodę i... dokończył wypowiedź

Małgorzata Rozenek i brat Misha KostrzewskiKostrzewski spytany o siostrę. Rozenek wypomina mu pewne zachowanie do dziś

Karina Wilhelmi-Tecław nie żyje. Dziennikarkę żegnają koledzy po fachu

Karina Wilhelmi-Tecław zmarła w piątek, 9 lipca, w wieku 55 lat. Dziennikarka od lat 90. była związana z TVP3 Poznań. Otrzymała wiele nagród za świetną pracę reporterską.

Początkowo Karina Wilhelmi-Tecław była reporterką w redakcji "Teleskopu", gdzie przygotowywała informacje, tworzyła felietony i reportaże. W ostatnich latach pracowała w telewizyjnym archiwum. Współtworzyła cykl reportaży "Widziane po drodze", w których przedstawiane są relacje z najważniejszych i najciekawszych wydarzeń w całej Wielkopolsce.

Karina Wilhelmi-Tecław nagrodzona została m.in. podczas 26. Przeglądu i Konkursu Dziennikarskiego Oddziałów Terenowych TVP w 2019 roku w kategorii "Najlepszy program kulturalny" za reportaż "Dom mojego dziadka". W ostatnich tygodniach została również wyróżniona przez Radę Programową TVP3 Poznań za reportaż "Po prostu bądź" o zmarłym prof. Jacku Łuczaku, twórcy Hospicjum Palium.

Prywatnie dziennikarka była doświadczoną żeglarką, która wykształciła wielu młodych adeptów tego sportu w "Szkole pod Żaglami" żaglowca "Pogoria". Jako bratanica Romana Wilhelmiego wiele sił i środków poświęcała na upamiętnienie go w rodzinnym mieście.

Joanna KoroniewskaJoanna Koroniewska skomentowała zachowanie lekarki ze szpitala w Oleśnicy

Dziennikarkę pożegnało w mediach muzeum Feliksa Nowowiejskiego w Poznaniu "Willa Wśród Róż", w którym Wilhelmi-Tecław spędziła wiele godzin przy okazji realizacji filmu "Dom mojego dziadka".

Więcej o: