Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Na koncercie Sobla mężczyzna wtargnął na scenę. Skandaliczne zachowanie rapera. "Zawijaj mi stąd pe*ale j***ny"

Sobel w minioną sobotę grał koncert w Krakowie. Podczas wydarzenia doszło do skandalicznej sytuacji, a zachowanie rapera jest krytykowane.
Sobel
YouTube.com/ Sobel

Sobel to młody raper, którego utwór "Fiołkowe pole" zajmuje wysokie miejsca na radiowych listach przebojów. W sobotę grał koncert w Krakowie, a do sieci trafiło nagranie z zajścia, do jakiego doszło. W pewnym momencie mężczyzna wtargnął na scenę, przechytrzając ochronę. Według relacji świadków, którzy opisują dane zdarzenie na forach, mężczyzna był spokojny i jedynie bujał się w rytm muzyki. W pewnym momencie jednak objął muzyka. Całość została uwieczniona na nagraniu.

Zobacz wideo Musiało boleć

Sobel zwyzywał mężczyznę, który wtargnął na scenę

Szymon Sobel, bo tak nazywa się artysta, był w stosunku mężczyzny bardzo agresywny. Nie spodobało mu się, że ktoś przerywa mu koncert. Zaczął go wyzywać. Padały takie teksty jak: "kim ty k***a jesteś ziomek, wyp***dalaj mi stąd", "zawijaj mi stąd pe*ale j***ny, nie wchodź na moją scenę". Na koniec zwrócił się do publiczności: "j***ć cw*la". Jego zachowanie zostało skrytykowane nie tylko przez fanów, lecz także przez osoby z branży i z nią związane.

Raper Lil Konon opublikował ten konkretny fragment koncertu i wyraził swoje stanowisko.

Tymczasem podczas koncertu Sobla w Krakowie. Ja kumam zdenerwowanie i to, że nie powinno się wbijać komuś na scenę, ale uważam że szło się "pozbyć" chłopa nieco inaczej niż wyzywając go od cwe*a i pe*ała je*anego (miejsce z cenzurą) - napisał.

Skontaktowaliśmy się z menedżerem rapera, jednak na razie nie uzyskaliśmy komentarza do zaistniałej sytuacji.

Zielona Góra - lincz na nastolatku

Sobel to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych raperów swojego pokolenia. Powinien więc mieć świadomość, jak mocno wpływa na młodych ludzi. W tym momencie wielu z nas przypomina sobie sytuację z 2009 roku, do której doszło w Zielonej Górze. Grał wtedy Peja, a jeden z uczestników koncertu pokazał mu środkowy palec. Muzyk zobaczył ten gest i zaczął zachęcać tłum do zlinczowania nastolatka. Ci posłuchali idola i pobili chłopaka, który odniósł poważne obrażenia.

Więcej o: