Bartłomiej Misiewicz sprzedaje wódkę bez koncesji? Prawnik odpowiada i pokazuje nam dowód [PLOTEK EXCLUSIVE]

Media żyją sprawą oskarżenia, z którym spotkał się Bartłomiej Misiewicz. Zarzucono mu sprzedaż alkoholu bez zezwolenia. Mamy oświadczenie w tej kwestii jego prawnika, Macieja Marczaka.

W mediach pojawiła się informacja o problemach Bartłomieja Misiewicza. Mężczyzna spotkał się z oskarżeniami dotyczącymi sprzedaży jego wódki "Misiewiczówka" bez posiadanego zezwolenia. W związku z tym poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie samego zainteresowanego oraz jego prawnika.

Zobacz wideo

Komentarz w sprawie oskarżeń wobec Bartłomieja Misiewicz

Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie przekazała w komunikacje dla Polskiej Agencji Prasowej informację o oskarżeniu wobec dawnego rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej. Bartłomiej Misiewicz miał sprzedawać autorski alkohol bez zezwolenia.

W okresie od 31 stycznia 2020 roku do 17 września 2020 roku na ogólnodostępnym profilu na portalu Twitter i stronie internetowej misiewiczówka.pl publicznie reklamował wódkę "Misiewiczówka" poprzez zamieszczenie grafiki oraz opisu, w których rozpowszechniał nazwę producenta, znaki towarowe oraz symbole graficzne, służące popularyzowaniu znaków towarowych napoju alkoholowego – pojawiło się komunikacie prasowym.

Można tam było również przeczytać, że "sprawa została zarejestrowana", a jej akta "znajdują się u sędziego referenta". Termin posiedzenia lub rozprawy ma dopiero zostać wyznaczony.

O komentarz w tej sprawie postanowiliśmy zapytać Bartłomieja Misiewicza, który przekierował nas do swojego przedstawiciela. Zamieszczamy oświadczenie, które zostało nam przekazane podczas telefonicznej rozmowy z mecenasem Maciejem Marczakiem. Posiadamy również skany dokumentów, które zostały przesłane naszej redakcji mailem przez spółkę Alleati Holding, której Bartłomiej Misiewicz jest udziałowcem.

Szczegółów nie mogę udzielić ze względu na to, że akt oskarżenia dopiero został skierowany, więc jeszcze tajemnica postępowania przygotowawczego. Natomiast mogę przedstawić fakt powszechnie znany, czyli przede wszystkim to, że spółka, która sprzedawała w tym okresie przedmiotowy alkohol, czyli wódkę "Misiewiczówka", posiadała zezwolenia na obrót hurtowy i posiada dalej na obrót hurtowy i detaliczny alkoholami powyżej 18 procent. Tak że jeśli chodzi o zarzut, iż działała bez zezwolenia, tutaj te dokumenty są. Myślę, że pan Bartłomiej Misiewicz, tudzież spółka, która tym się zajmuje, bez problemu jest w stanie przekazać albo nawet skany tych dokumentów, albo numer decyzji ze wskazaniem organu, który ją wydał oraz okres, na jakie została wydana – powiedział.

Dokumenty w sprawie Bartłomieja MisiewiczaDokumenty w sprawie Bartłomieja Misiewicza Alleati Holding - Plotek Exclusive

Mecenas Marczak doprecyzował również, że błędne byłoby stwierdzenie, jakoby to sam Bartłomiej Misiewicz odpowiadał za sprzedaż wspomnianej wódki.

Żeby nie było wątpliwości, te koncesje są wydane na spółkę Alleati Holding Sp. z o.o, której stuprocentowym udziałowcem jest Bartłomiej Misiewicz, natomiast Bartłomiej Misiewicz nigdy nie zasiadał w zarządzie tej spółki. Tak że jeśli chodzi o sprzedaż, to stricte sprzedażą Bartłomiej Misiewicz nigdy się nie zajmował jako osoba fizyczna. Sprzedażą zajmowała się spółka, w której on posiada sto procent kapitału – wytłumaczył.

Dokumenty w sprawie Bartłomieja MisiewiczaDokumenty w sprawie Bartłomieja Misiewicza Alleati Holding - Plotek Exclusive

Sam Bartłomiej Misiewicz wyraził naszej redakcji zgodę na upublicznienie swojego wizerunku oraz podanie pełnego nazwiska.  

Więcej o: