Sylwia Przybysz okrutnie zaatakowana w sieci. Te słowa zabolałyby każdą matkę. Nikt nie powinien czytać o sobie takich komentarzy

Sylwia Przybysz została zaatakowana w sieci przez jednego z internautów. Okrutny hejt zabolał ją na tyle, że postanowiła mocno odpowiedzieć. Był to naprawdę cios poniżej pasa i nikt nie powinien nigdy o sobie przeczytać takich słów.

Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski mają już dwójkę pociech. Influencerzy od dawna podkreślali, że zamierzają założyć dużą rodzinę, co udało im się w młodym wieku. Choć oboje cieszą się w sieci dużą popularnością, to nie zawsze jest kolorowo. Przecieramy oczy z wrażenia, czytając, z jak okrutnym hejtem mierzy się młoda mama.

Zobacz wideo Młodsza córka Sylwii Przybysz i Jana Dąbrowskiego reaguje na narodziny siostry

Izabella Scorupco z córkąCórka Izabelli Scorupco w amerykańskim "Vogue'u". Pozuje u boku światowej gwiazdy

Sylwia Przybysz zaatakowana w sieci. Influencerka odpowiada na okrutny hejt

Sylwia Przybysz i Janek Dąbrowski są rodzicami dwóch córeczek - Poli i Neli. Dziewczynki są ich oczkami w głowie, co widać w ich mediach społecznościowych. W kwestii powiększania rodziny nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. Po ślubie, który ma się odbyć w przyszłym roku, planują kolejne potomstwo.

Choć influencerzy mają w sieci spore grono fanów, to nie każdemu podoba się ich styl życia. Sylwia ujawniła ostatnio, że musi mierzyć się z hejtem i to wymierzonym w macierzyństwo. Jeden z internautów był dla niej szczególnie okrutny:

Jak ty jesteś tylko krową rozpłodową bez pomysłu na siebie… Karierę już zrobiłaś i próbujesz na tym zarobić, weź się w końcu za porządną robotę, a nie internety i kaszka manna w mózgu - napisał hejter.

Influencerka postanowiła mocno odpowiedzieć na hejt. Nie dziwimy się - takie słowa zabolałyby każdą matkę.  

Kazanie mi zająć się czymś porządniejszym niż internetami, bo rzekomo nie mam nic w głowie, podczas gdy sama poświęcasz czas na pisanie durnych komentarzy, hejtów, świadczących o twoim braku kultury, to przejaw skrajnej hipokryzji - odpowiada Sylwia Przybysz. I dodaje - A nazwanie mnie "krową rozpłodową bez pomysłu na siebie" tylko dlatego, że mam rodzinę w młodym wieku, to szczyt chamstwa i prostactwa. Każdy ma inne wartości. Moją największą zawsze była, jest i będzie rodzina. Być może tym się od siebie różnimy. Nie życzę sobie używania takich określeń w stronę jakiejkolwiek matki!

Sylwia Przybysz odpowiada na okrutny hejtSylwia Przybysz odpowiada na okrutny hejt fot. screen InstaStories

Monika ZamachowskaMonika Zamachowska bez makijażu pokazuje stylizacje. Uwagę zwraca tło

Wielu zapomina, że aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo, matki i ojcowie w nowej roli muszą radzić sobie z nieznanymi dotąd trudnościami i wyzwaniami. Ciężko to robić, mając z tyłu głowy oczekiwania społeczeństwa, które zawsze są większe w stosunku do kobiet. Jedno jest pewne - żadna matka nie zasługuje na taki hejt.