Witold Pyrkosz zmarł 22 kwietnia 2017 roku w wieku 91 lat. Aktor, który zasłynął rolą w "Janosiku", jeszcze przed śmiercią wcielał się w Lucjana Mostowiaka w "M jak miłość". Choć wszyscy mieli świadomość, że gwiazdor ma problemy zdrowotne, nikt nie spodziewał się, że odejdzie w momencie, kiedy będzie jeszcze spełniał się zawodowo. I choć właśnie mijają cztery lata od śmierci, pani Krystyna Pyrkosz nadal nie może uwierzyć, że jej ukochanego nie ma obok. Zgodziła się porozmawiać z dziennikarzem "Faktu". Życie straciło dla niej sens.
Krystyna Pyrkosz nie ukrywa bólu, który towarzyszy jest nieprzerwanie od czterech lat. W rozmowie z tabloidem opowiedziała, jak wyglądało jej pierwsze spotkanie z ukochanym. Poznali się w Krakowie i była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Był wspaniałym mężem. Przysiadł się do mnie w Krakowie w kawiarni, gdy miałam 17 lat i tak ze mną już siedział do śmierci. To była miłość od pierwszego wejrzenia. (...) Choć nie ma go ze mną już cztery lata, to ciągle w to nie mogę uwierzyć, że odszedł i nie mogę sobie z tym poradzić. Czas w moim przypadku nie zabliźnia ran. Przecież byliśmy razem ponad 50 lat.
Wdowa po wybitnym aktorze wprost mówi, jak wygląda jej codzienność.
Beznadziejnie. Na szczęście mam pięć kotów i osiem psów. Uwielbialiśmy z mężem zwierzęta i dzięki temu, że się ich tyle doczekaliśmy, mam się kim zajmować i kogo karmić. Muszę dla nich żyć, bo przecież nie oddam ich do schroniska. One mnie trzymają przy życiu. Mam to szczęście, że mam piękną posesję. Aż 2 hektary wybiegu, także psy mogą się spokojnie wybiegać po ogródku. To ważne szczególnie w pandemii. Tak sobie zorganizowałam życie, że nie muszę już prawie w ogóle wychodzić poza teren mojego domu. Nie mam teraz kontaktu z innymi i dzięki temu zachowuję zdrowie. Niedawno się zaszczepiłam przeciwko koronawirusowi, a 13 maja czeka mnie druga dawka szczepionki. Muszę jeszcze pożyć, bo mam nie tylko stare psy i koty, ale i młode.
Pani Krystyna próbowała odpowiedzieć także na pytanie, jaką swoją rolę jej mąż lubił najbardziej. Ponadto dodała, że był profesjonalistą, który umiał rozdzielić życie zawodowe od prywatnego. W domowym zaciszu był po prostu mężem.
Raczej żadnej swojej roli specjalnie nie traktował. Na pewno bliska była mu rola Duńczyka w „Vabank". Z tego filmu był na pewno dumny i z serialu „Alternatywy 4”, który doczekał się pięknego muralu na Ursynowie. Byłam nawet na jego odsłonięciu. A w ostatnich latach życia oddał serce „M jak miłość", gdzie grał aż 17 lat - mówi.
A wy, do której produkcji z Witoldem Pyrkoszem wracacie najczęściej?
Rozenek tak odstawiła się na Galę Mistrzów Sportu. Modowy ekspert nie ma wątpliwości
Zillmann i Lesar na Gali Mistrzów Sportu. Nie szczędziły sobie czułości
Beata Kozidrak myliła tekst swojego hitu na Gali Mistrzów Sportu. Fani nie zawiedli
Nie wszyscy byli zachwyceni przemową Lewandowskiej. "O co jej chodzi?"
Anita Sokołowska w garniturze na Paszportach Polityki. Ekspertka zwróciła uwagę na jeden szczegół
Agnieszka z "Rolnika" nie do poznania na nowych zdjęciach. Co za metamorfoza
Złote Globy 2026: Czerwik i Sierpiński zachwyceni Emily Blunt. Zawiodła ich Julia Roberts
Poruszający wpis Anity ze "Ślubu". Poprosiła swoich fanów o jedno
Nowe nazwiska w "Tańcu z gwiazdami" ujawnione. Co za zaskoczenie