Barbara Czajkowska zadebiutowała na antenie Telewizji Polskiej pod koniec lat 80. Dziennikarka była uważana za jedną z najbardziej przygotowanych, a co poniektórzy mawiali, że jest idealną następczynią Ireny Dziedzic. Mimo że była bardzo profesjonalna, jej również nie udało się przekonać do siebie każdego prezesa. Z Telewizji Polskiej wyrzucono ją aż dwa razy.
Barbara Czajkowska w TVP prowadziła kilkanaście programów. Nieco starsi widzowie z pewnością kojarzą ją z "Punktu widzenia", "Konwoju" czy "Linii specjalnej". Dziennikarka nie tylko prowadziła te formaty, ale była również odpowiedzialna za scenariusze, które planowała co do sekundy. W jednym z archiwalnych wywiadów przyznała, że nigdy nie pozwalała sobie na nieprzewidywalność na antenie.
W programie na żywo wszystko się może wydarzyć. Dobrze być na to przygotowanym... na ile to możliwe. Z mojego punktu widzenia nic nieprzewidzianego nie ma prawa się wydarzyć, bo to by znaczyło, że się źle przygotowałam - mówiła przed laty w rozmowie z "Galą".
Barbara Czajkowska przez wiele lat miała szczęście do prezesów, którzy nie wtrącali się do jej programów. Sielanka skończyła się w 2006 roku, gdy prezesem TVP został Bronisław Wildstein. Zdjął program "Linia specjalna" z anteny, tym samym wyrzucając dziennikarkę z pracy.
Wydawałoby się, że jej kariera na Woronicza już przepadła, jednak sporo zmieniło się w 2011 roku, gdy kolejny prezes Juliusz Braun zaoferował jej pracę w TVP Info. Dziennikarka prowadziła tam "Kod dostępu" do 2016 roku. Właśnie wtedy ponownie wyrzuconą ją z TVP. Barbara Czajkowska ostatniego dnia emisji swojego programu miała dostać maila, informującego ją, że program spada z anteny i traci pracę.
Barbara Czajkowska bardzo przeżyła ponowne opuszczenie Telewizji Polskiej. Od tamtej pory usunęła się w cień i na próżno szukać o niej nowych informacji. Dziennikarka nie udziela się medialnie, nie chce mówić, czym dokładniej się teraz zajmuje. Na pytania dziennikarzy odpowiada jedynie, że jest szczęśliwa.
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
Krupa rozmawia z córką po polsku. Tacie Ashy się to nie podoba
Węgiel skradła show na "Sylwestrze z Dwójką". Widzów rozczarował jeden szczegół