Wiktor Zborowski wygłosił mowę na pogrzebie Krzysztofa Kowalewskiego. "Był wybitnym i niesłychanie koleżeńskim aktorem"

W piątek 19 marca odbył się pogrzeb Krzysztofa Kowalewskiego. Wybitnego aktora pożegnała rodzina oraz przyjaciele. Podczas mszy żałobnej przemówił Wiktor Zborowski. Wspomniał o ich pierwszym spotkaniu sprzed 50 lat.

Na uroczystościach pogrzebowych Krzysztofa Kowalewskiego zjawiło się jego wielu kolegów i koleżanek z branży, w tym m.in. Marta Lipińska, Piotr Gąsowski, Borys Szyc i Wiktor Zborowski. Ten ostatni wygłosił mowę pożegnalną.

Wiktor Zborowski wygłosił przemowę podczas pogrzebu Krzysztofa Kowalewskiego

Aktor zaznaczył, że zmarły Krzysztof Kowalewski nie był jednie wybitnym artystą, ale również bardzo dobrym, koleżeńskim człowiekiem.

Był wybitnym aktorem obdarzonym niesłychaną siłą intensywności przekazu, niesłychaną wszechstronnością, niezwykłym talentem. I przy tej swojej wielkości był niesłychanie koleżeński - zaczął Zborowski.

Plotek pomaga senioromPlotek pomaga seniorom. Ufundujmy wielkanocne koszyczki starszym, samotnym osobom

Wiktor Zborowski wrócił wspomnieniami do czasów ich pierwszego spotkania. Miało one miejsce w 1969 roku podczas zajęć na warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej.

Zajęcia prowadził pan prof. Sławomir Lindner, a jego asystentem był Krzysztof Kowalewski. Po zajęciach poprosił nas, abyśmy chwilkę zostali. Krzysiek do każdego podszedł, wyciągnął grabulę ze słowami: "Krzysiek jestem". Nawet nie wyobrażacie sobie, jak pękaliśmy z dumy, że ten oto nasz wykładowca przechodzi z nami, pierwszoroczniakami, na "ty".
Krzysiek był po imieniu ze wszystkimi studentami w Szkole Teatralnej, bo miał taki obyczaj. Tym pięknym obyczajem osiągnął nie tylko naszą miłość, ale także to, że wszystkie egzaminy z tejże szermierki to były maleńkie arcydzieła naszej sprawności, bo nie chcieliśmy w żadnym stopniu zawieść - wspominał aktor.

Lech WałęsaLech Wałęsa kuruje się w domu po operacji. Prezydent pokazał bliznę

Krzysztof Kowalewski przekazał Wiktorowi Zborowskiemu ważne słowa, który ten pamięta do dziś. Zaznaczył wówczas, że szkoła nie nauczy go zawodu, jednak jeśli potraktuje się ją poważnie, przygotuje go do wykonywania tego zawodu, którego będzie uczył się całe życie. Była to cenna rada dla Wiktora Zborowskiego.

To były dla mnie bardzo ważne słowa, a szczególnie istotne, że powiedział to nie ten wielki Krzysztof Kowalewski tylko trochę starszy od nas kolega z 10-letnim stażem, ale wtedy jego kariera dopiero raczkowała - dodał.

Krzysztof Kowalewski zmarł 6 lutego. Aktor borykał się z chorobami serca, jednak dokładna przyczyna jego śmierci nie została podana do informacji publicznej.

Więcej zdjęć z pogrzebu Krzysztofa Kowalewskiego zobaczycie w naszej galerii.

Zobacz wideo Nie ma ich wśród nas, ale ich utwory zna każdy. Wodecki zostawił „Chałupy Welcome to”, a Kora „Krakowski spleen”
Więcej o: