Dorota Chotecka ostro o słowach Ministra Zdrowia i propozycji wolontariatu za szczepionkę. "To jest żenujące"

Dorota Chotecka - żona Radosława Pazury - nie kryła emocji po apelu Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego. Polityk zwrócił się do zaszczepionych artystów, by udali się na wolontariat do szpitali.

Nie milkną echa po aferze szczepionkowej. To właśnie wtedy na jaw wyszły informacje o dodatkowych sczepieniach, które odbyły się w grupie artystów, polityków i znanych osób. Wśród zaszczepionych pojawiły się takie nazwiska jak Krystyna Janda, Wiktor Zborowski, Michał Bajor czy Radosław Pazura, ale również Leszek Miller z żoną czy Irena Eris z mężem. Do dziś sprawa nie została do końca wyjaśniona i nie wiadomo, skąd pochodziły dodatkowe szczepionki. Mimo to Minister Zdrowia zasugerował, by wszystkie zaszczepione już osoby udały się na wolontariat do szpitala w celu odpracowania przywileju, jaki zyskały. Teraz te słowa komentuje Dorota Chotecka, żona Radosława Pazury.

Zobacz wideo Minister zdrowia apeluje o odwołanie rektora WUM i wolontariat zaszczepionych poza kolejnością

Dorota Chotecka komentuje słowa Ministra Zdrowia

Dorota Chotecka na propozycję Adama Niedzielskiego odpowiedziała portalowi Plejada. Nie ukrywa, że sprawa mocno wyprowadziła ją z równowagi.

Nie ma żadnego problemu, żeby mój mąż pracował i pomagał chorym. Myślę, że pan minister nie musi go do tego przymuszać, bo on brał udział w wielu akcjach charytatywnych i pracuje na stałe z bezdomnymi - powiedziała.
To jest żenujące, co pan minister opowiada. Nie ma problemu, żeby mój mąż stawił się jako pierwszy na wolontariacie. Natomiast nie może być tak, że pan minister będzie go zmuszał do tego typu inicjatywy - dodała.

Następnie podkreśla także, że Radosław Pazura nie czuje się winny, że przyjął szczepionkę wcześniej. Dlatego też nie ma zamiaru odpowiadać na słowa Ministra Zdrowia.

Mój mąż musi poczuć sam, czy chce to zrobić i czy czuje się na tyle winny. Podejrzewam, że nie czuje się winny i jeżeli chodzi o to, to na pewno się nie zgłosi. Na pewno nie dlatego, że pan minister będzie wymuszał, będzie karał albo winił go za coś, czemu nie jest winny.

Ponadto jest pewna, że gdyby była taka konieczność, pomógłby medykom.

Jeżeli będzie taka sytuacja, że medykom, naszym kolegom lekarzom, przyjaciołom trzeba będzie pomóc, a ponieważ on jest zaszczepiony, a inni nie, stanie na pierwszej linii frontu.

Warto dodać, że na słowa polityka Adama Niedzielskiego odpowiedziały także inne znane osoby. Wiktor Zborowski razem Krzysztofem Materną są gotowi stawić się w szpitalach i pełnić rolę wolontariuszy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.