Monika Olejnik wrzuciła archiwalne zdjęcia z Lechem i Marią Kaczyńskimi. W ten sposób przypomina prezesowi PiS ważną rzecz

Monika Olejnik raz jeszcze zabrała głos ws. wyroku TK. Tym razem dziennikarka zwróciła się bezpośrednio do prezesa PiS.

Czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji odbił się głośnym echem w Polsce i na świecie. Od kilku dni kobiety (i nie tylko) protestują w dużych oraz mniejszych miastach. Protest odbywa się też wirtualnie. Na zabranie głosu w sprawie zdecydowało się wiele osób publicznych, w tym między innymi Joanna Koroniewska. Aktorka opowiedziała o kilkukrotnych poronieniach.

Monika Olejnik zwróciła się do prezesa PiS

Na swoim instagramowym profilu wypowiedziała się także Monika Olejnik. Dziennikarka już kilka dni temu skrytykowała wyrok TK, a tym razem zwróciła się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego. Wtorkowe oświadczenie prezesa Prawa i Sprawiedliwości wywołało ogromne poruszenie. Część komentujących zdążyło już nawet porównać polityka do Wojciecha Jaruzelskiego.

W długim wpisie Monika Olejnik postanowiła przypomnieć Jarosławowi Kaczyńskiego swój felieton, który napisała w 2018 roku.

Czy zapomniał pan o swoim bracie Lechu i Jego żonie Marii, która w 2007 r. podpisała się pod zaproponowanym przeze mnie apelem kobiet protestujących przeciwko forsowanej przez Marka Jurka zmianie Konstytucji RP?
Prezes udaje, że nie pamięta, co o prawach kobiet mówili Lech i Maria Kaczyńscy. Jarosław Kaczyński chce zaostrzenia ustawy. Powiedział publicznie, że dla niego najważniejsze jest to, żeby dziecko było ochrzczone i pochowane. Nawet wtedy, gdy jest skazane na śmierć i - jak to ujął - "zdeformowane" - czytamy.

Dziennikarka dołączyła do wpisu archiwalne zdjęcia, do których zapozowała razem ówczesną parą prezydencką - Lechem i Marią Kaczyńskimi.

 

W komentarzach pod postem Moniki Olejnik nie brakuje zachwytów i podziękowań.

Robi Pani świetną robotę!
Zgadzam się z Tobą.
Zaczynam Panią kochać! Wcześniej tylko lubiłam - komentują internauci.

Przypomnijmy, że Lech Kaczyński miał o wiele bardziej liberalne podejście do aborcji, niż jego brat.

Uważam, że osiągnięty 15 czy 14 lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać - mówił w 2007 roku.

Pamiętaliście jego stanowisko w tej sprawie?

Zobacz wideo Monika Olejnik ćwiczy plank z uśmiechem na ustach
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.