Kabaret Ani Mru-Mru nie oszczędził Agaty i Kingi Dudy. Mem z milczącymi kobietami podbija internet

Nie ustają protesty i komentarze w sprawie najnowszego wyroku Trybunału Konsytytucyjnego dotyczącego aborcji. Do braku zaangażowania Agaty i Kingi Dudy postanowili się odnieść komicy z Kabaretu Ani Mru-Mru. Nie pierwszy raz żona prezydenta jest krytykowana za to, że nie zabiera głosu.

Od kiedy Trybunał Konstytucyjny wydał najnowszy wyrok w sprawie aborcji, dziesiątki tysięcy ludzi biorą udział w nieustających protestach. Nie brakuje także komentarzy gwiazd: ostatnio do decyzji TK odnieśli się między innymi Taco Hemingway, Małgorzata Kożuchowska czy Martyna Wojciechowska. Swoją opinię wyrazili również komicy z Kabaretu Ani Mru-Mru. 

Zobacz wideo

Kabaret Ani Mru-Mru żartuje z Agaty i Kingi Dudy

Komicy odnieśli się do braku zaangażowania obu kobiet w obronę praw kobiet. Zamieścili mem, na którym widać żonę i córkę Andrzeja Dudy. Na zdjęciu widnieje podpis "Kabaret Ani Mru-Mru". 

Fani odnieśli się do publikacji, zdecydowana większość popiera mem.

Raptem im mowę odebrało. A przed wyborami miały tyle do powiedzenia

- pisze jedna z użytkowniczek Facebooka na temat Agaty i Kingi Dudy. Nawiązała zapewne do wystąpienia Kingi Dudy podczas wieczoru wyborczego jej taty. - Nikt nie zasługuje na to, aby być obiektem nienawiści, absolutnie nikt. Szanujmy się - powiedziała córka prezydenta.

Warto przypomnieć też, że z kolei Agata Duda była nie raz krytykowana, że nie zabiera głosu w obronie kobiet. Także podczas wieczoru wyborczego odniosła się do tego. - A dlaczego nie chciałam się wypowiadać? Niestety, to był mój milczący sprzeciw przeciwko manipulacji, dezinformacji i przeciwko kłamstwom, które niestety w mediach występują - mówiła Kornhauser-Duda.

Wcześniej w tym tygodniu Marcin Wójcik, jeden z członków grupy Ani Mru-Mru, poinformował na swoim Facebooku, że chociaż został zaproszony do programu TVP i potwierdził swój udział, po zerknięciu na pasmo informacyjne stacji musiał się wycofać. Na wstępie napisał, że szanuje decyzje innych artystów, ale praca z TVP nie jest dla niego. Zamieścił również pismo, które wystosował do Telewizji Polskiej:

Postanowiłem dziś rano zerknąć na pasmo informacyjne TVP i sprawdzić, czy lubię i szanuję Waszą stację. Z przykrością stwierdziłem, że niestety w dalszym ciągu nie, że zakłamywanie rzeczywistości i bezwstydna propaganda nie wpisuje się w mój system wartości.

- napisał. Dalej Wójcik dodał, że jest zdecydowanym przeciwnikiem Prawa i Sprawiedliwości, a także, że dla niego fundamentalnymi wartościami są prawda, uczciwość, rzetelność i szacunek do innych. Komik zdradził także, że za występ oferowano mu 1200 zł.