Meghan Markle i książę Harry zaczynają odczuwać konsekwencje swojej decyzji. Nie chcą porzucić marki Sussex Royal

Meghan Markle i książę Harry wydali oświadczenie, w którym twierdzą, że królowa Elżbieta II nie może zabronić im używania słowa "królewski". Bronią się, bo wiedzą, że ich budżet mocno na tym ucierpi.

Meghan Markle i książę Harry na początku roku wydali oświadczenie, w którym poinformowali, że chcą zrezygnować z większości obowiązków i przywilejów wynikających z bycia członkami rodziny królewskiej. W związku z tym królowa Elżbieta II zabroniła im korzystania wykorzystywania słowa "royal" (czyt. "królewski") w swoim brandingu. Para wydała długie oświadczenie w tej sprawie informując, że monarchini nie jest właścicielką słowa. 

Rodzina królewska to firma. Co teraz z Harrym i Meghan?

Zobacz wideo

Meghan Markle i książę Harry sprzeciwiają się królowej 

Na stronie internetowej Sussex Royal pojawiło się oświadczenie, w którym Meghan i Harry piszą, że słowo "królewski" ("royal") nie jest pod jurysdykcją królowej Elżbiety na całym świecie. W ten sposób sprzeciwiają się porzuceniu swojej marki po tym, jak oficjalnie odejdą z dworu wiosną. Jednak informują, że zaprzestaną używania słowa. 

Chociaż monarchia lub gabinet nie mają jurysdykcji w odniesieniu do słowa "królewski” za granicą, książę i księżna Sussex nie zamierzają używać "Sussex Royal" ani żadnej innej odmiany słowa "królewski" na żadnym terytorium (w Wielkiej Brytanii lub w innym kraju), gdy ustąpią wiosną 2020 roku - piszą w oświadczeniu.

W oficjalnym komunikacie Harry i Meghan ubolewali, że są traktowani inaczej niż inni członkowie rodziny królewskiej. Oni przez 12 miesięcy będą oceniani i obserwowani. 

Podczas gdy inni utytułowani członkowie rodziny królewskiej szukają pracy poza monarchią, w przypadku księcia i księżnej Sussex wprowadzono 12-miesięczny okres przeglądu. Zgodnie z umową książę i księżna Sussex rozumieją, że muszą odstąpić od obowiązków królewskich i nie podejmować obowiązków reprezentacyjnych w imieniu Jej Królewskiej Mości - czytamy w komunikacie. 

Meghan Markle i książę Harry a Sussex Royal

Przed ogłoszeniem decyzji o zrzeknięciu się książęcych obowiązków, książę Harry i Meghan Markle zastrzegli znak towarowy "Sussex Royal" na kilkadziesiąt produktów. Od tamtego momentu prawnie chronione zostały plakaty, ulotki, organizacje, gadżety, ubrania czy nawet czasopisma ze znakiem "Sussex Royal". Dodatkowo wystartowali ze stroną sussexroyal.com, na którą wydali podobno dziesiątki tysięcy funtów.

Królowa zabraniając im używać nazwy "Sussex Royal" ograniczy ich dochód ze sprzedaży gadżetów. Meghan i Harry mimo wszystko próbują zbudować swoje imperium, a brytyjskie media spekulują, że para będzie chciała wydawać własny periodyk.

DK