Ewa Minge stanęła w obronie Kingi Rusin. "Jest to niezaprzeczalny sukces". Przy okazji pochwaliła się obcowaniem z gwiazdami

Kinga Rusin ma kolejną obrończynię. Po jej stronie stanęła teraz Ewa Minge.

Relacja Kingi Rusin z oscarowego after party wciąż niesie się echem po mediach. W obronie dziennikarki stanęła już Joanna Krupa. Tym razem głos zabrała Ewa Minge.

Zobacz wideo Kinga Rusin o tajnikach swojej sylwetki:

Kinga Rusin w ogniu krytyki

Oscarowy post Kingi Rusin wywołał skrajne reakcje wśród internautów. Jedni pozazdrościli jej imprezy ze śmietanką Hollywood, a drudzy wyśmiali sposób, w jaki dziennikarka pochwaliła się swoim towarzyskim sukcesem. Zamieszanie wokół sławnego już zdjęcia Rusin i Adele przerosło oczekiwania gwiazdy TVN-u, dlatego też zdecydowała się na jego zarchiwizowanie.

W obronie dziennikarki stanęła Joanna Krupa. Na swoim InstaStories zamieściła długi wpis. Modelkę zdziwiły prześmiewcze postawy w polskim show-biznesie.

Na private party po Oscarach jest bardzo ciężko się dostać. Ciekawe, kto jeszcze dostał zaproszenie, skoro krytykuje Kingę, która chciała podzielić się ze swoimi fanami, bo mało kto ma możliwość zobaczyć to od środka. Dzięki Kindze wiele osób mogło się dowiedzieć, jak to naprawdę wygląda. To na pewno super przeżycie dla każdego człowieka, który jest pierwszy raz na takim wydarzeniu i chęć podzielania się nim ze swoimi fanami jest naturalna. Wszystkie gwiazdy, które wyśmiewają, niech załatwiają sobie zaproszenia i ciekawa jestem, jak oni by się zachowywali - napisała.

Ewa Minge broni Kingi Rusin

Ostatnio głos zabrała także Ewa Minge. Projektantka, podobnie jak modelka, opublikowała obszerny wpis, w którym stanęła po stronie Kingi Rusin. Na wstępie napisała, że jej także zdarzało się przebywać w gronie największych gwiazd Hollywood, co było nie lada przeżyciem. Okazuje się, że ma na koncie między innymi imprezę z Salmą Hayek i Edwardem Nortonem.

Dzień dobry Polsko. Swędzi mnie od kilku dni ale liczyłam, że fala hejtu opadnie. W sprawie kapci, których Kinga nie chciała... Oczywiście zdjęcia z gwiazdami pierwszej ligi międzynarodowej nie są niczym nadzwyczajnym, bo się ludziom zdarza. Zaproszenie na zamknięte imprezy także, choć do Beyonce pewnie rzadziej. Jest to niezaprzeczalny sukces i powód do ekscytacji. Można nawet trochę „zwariować” i dać się ponieść emocjom - zaczęła.

Projektantka bawiła się u boku wielu światowych gwiazd.

Osobiście doświadczyłam niezwykłego zaproszenia na zamkniętą, charytatywna imprezę, w bardzo wąskim gronie po festiwalu filmowym w Canes. Poker gwiazd. Byłam wówczas min z Salmą Hayek, Edwardem Nortonem czy z moim idolem Woodym Harrelsonem.

Na koniec dodała, że taki moment może przecież wywołać bardzo pozytywne emocje.

(...) Ale zrozumcie, dla nas, zwłaszcza tych wychowanych jeszcze w komunie, za żelazną bramą, możliwość obcowania w tym teoretycznie nieosiągalnym świecie, wywołuje ekscytacje, zwłaszcza kiedy zauważasz, że jest on Tobie przyjazny, jak było to w przypadku Kingi Rusin - kontynuuje projektantka.

Swój wpis Minge podsumowała pisząc, że "nadal pozostajemy dziećmi, kiedy dotykamy marzeń". Zgadzacie się z nią?

Więcej o:
Komentarze (30)
Ewa Minge stanęła w obronie Kingi Rusin. "Jest to niezaprzeczalny sukces". Przy okazji pochwaliła się obcowaniem z gwiazdami
Zaloguj się
  • grazynkanovak

    Oceniono 9 razy 9

    Ło mój Boże! Serio pani MInge? Bo ja to co najwyżej chadzam na imprezy do Zdziśki na Bródno i do Franka na Jelonki, a pani z Salmą Hayek imprezuje, o matko!;) A ta Salma Hayek to nie uciekła przypadkiem z krzykiem jak zobaczyła pani gębę?

  • karol_lepkowski

    Oceniono 7 razy 7

    Następny pusty dekiel. Nie dociera, zę nie chodzi o imprezę, tylko o jaranie się, jakby pierwszy raz w życiu poza Krużewniki wyjechała? Zachowała się jak wieśniara a pretenduje do bycia niewiadomo jakim ęą. Taki to nasz elitarny wiejski Morświn.

  • achaszwerosz

    Oceniono 7 razy 7

    Nie wiem dlaczego ludzie minusują jej wypowiedzi. Kobieta w 99% składa się z sylikonu, czyli jest pierwszą świecie sztuczną inteligencją. Polacy, rodacy, szczycie się tym osiągnięciem!

  • felicjan.dulski

    Oceniono 7 razy 7

    Lisica Rusin, Rozenek Majdan, Minge...
    Jest taka harcerska piosenka: "Hej tam pod lasem, coś błyszczy z dala..."
    Piosenka, jak piosenka, ale ten nieoficjalny refren:
    "Goń stare baby, goń stare baby, goń stare baby do lasu!"

  • andrzej.duxa

    Oceniono 5 razy 5

    pustaki przyciagaja sie niezawodnie...

  • dlugi48

    Oceniono 5 razy 5

    O, następna idiotka. Nie rozumiem, dlaczego te pustogłowia uważają się za błogosławionych przez to, że wprosiły się na przyjęcie, na którym był ktoś "znany". Kompleksy jakieś? Niska samoocena?

  • aua1000

    Oceniono 4 razy 4

    W jakich czasach ja żyję, że zdjęcie z jakąś celebrytką jest miarą sukcesu? Szanowne, puste panie, przeszczepienie nerki może być miarą sukcesu ale zdjęcie....heloł tu ziemia...

  • art_102

    Oceniono 4 razy 4

    "Na private party po Oscarach jest bardzo ciężko się dostać. Ciekawe, kto jeszcze dostał zaproszenie, skoro krytykuje Kingę"

    Gdyby Rusin dostała zaproszenie na tę imprezę, to od przynajmniej od kilku miesięcy, ostaecznie kilku tygoni, rozgrzewałaby internet do czerwoności jadąc tematem 24h.
    ...a biorąc pod uwagę Rusin "relację na żywo z oskarowej gali", NA KTÓREJ JEJ NIE BYŁO, to trzeba by najpierw ustalić, czy relacji o imprezie Beyonce nie nadawała, wystając pod oknami klubu, w którym ta miała miejsce:)
    W końcu zdjęcie z Adele też jest zrobione po imprezie, a dokładając do tego inne łgarstwa w jej tekstach, to nic nie jest oczywiste.....:)))
    Wielu naszych artystów obcuje z największymi światowymi gwiazdami i nikt nie robi z tego powodu takiej zadymy. Może problem polega na tym, że są to znajomości zawodowo-przyjacielskie i te osoby są zapraszane przez gwiazdy hollywoodzkie, tak jak Kulig prywatnie przez Spielberga do jego domu, z czego Kulig nie robi medialnego serialu, czy Zawierucha i Komasa z ekipą przez organizatorów Oskarowej gali i głownej, pooskarowej imprezy.
    Obrażona na tvn Rusin, ze to nie ją wysłano na Oskary, postanowiła pojechać prywatnie, o czym poinformowała wszystkich na insta, potem udawała relacje z gali, a potem, ze w LA jest zawodowo i wcześniejszy wpis skasowała.
    Znam branżę artystyczną, też w niej działam, i zawsze dla wszystkich z nas było oczywiste, że im większy ignorant, tym, większa piana. Takich ludzi się unika, ale zawsze mają jakieś plecy, więc - mimo mizerii - istnieją dalej.

  • bruna5

    Oceniono 4 razy 4

    Towarzystwo wzajemnej adoracji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX