Maja Frykowska zadebiutowała w show-biznesie kilkanaście lat temu, jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych uczestniczek "Big Brothera". Dla sławy była w stanie zrobić niemal wszystko. Widzowie do dziś pamiętają scenę, w której "Frytka" i "Ken" uprawiali seks w wannie przy włączonych kamerach.
Ten skandal ciągnął się za celebrytką latami. W końcu Frykowska wycofała się z show-biznesu. Teraz wraca z książką "Pokonaj siebie", gdzie opisuje swoje nawrócenie.
W autobiografii nie brakuje też traumatycznych zdarzeń, o których "Frytka" do tej pory nie mówiła publicznie. Celebrytka wyznaje między innym, że kilka lat temu została zgwałcona przez swojego chłopaka. Była wtedy pod wpływem środków odurzających.
Następnego dnia, kiedy poszłam do pracy, wciąż jeszcze otumaniona narkotykiem zwolniono mnie z niej, bo sprawiałam wrażenie pijanej - czytamy w "Pokonaj siebie".
Frykowska, jak wiele ofiar gwałtu, nie zgłosiła sprawy na policję. Kobieta bała się bycia osądzaną.
Najczęściej ofiara usprawiedliwia oprawcę i bierze na siebie część winy. Pokutuje takie myślenie, że może mogłoby do tego nie dojść, gdyby dziewczyna inaczej się zachowała… Ja też bałam się swoich oprawców, bałam się co powiedzą ludzie.
Jak twierdzi celebrytka, sprawiedliwość oprawcy wymierzył sam Bóg. Dwa miesiące po opisanej sytuacji, jej były chłopak miał wypadek - zderzył się z samochodem, a następnie zmarł.
Spodziewaliście się takich wyznań po "Frytce"?
MŁ
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Mąż Ewy Gawryluk jest nauczycielem. "Chętnie zamieniłbym część wolnego na 40-godzinny tydzień pracy"
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Halle Berry przerywa milczenie. Tak odpowiedziała na oskarżenia o przemoc wobec syna
Po aferze z Jabłczyńską Powierza ujawnia, co ją spotkało. "Płakałam w poduszkę"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
W szkole nazywali ją "ruską agentką". Książkiewicz wróciła do bolesnych wspomnień