Justyna Steczkowska komentuje utratę prawa jazdy. Ma pretensje do policji. "Zostałam potraktowana jak obywatel gorszej kategorii"

Justyna Steczkowska w piątek została pozbawiona prawa jazdy na 3 miesiące. Teraz opisuje całe zajście i żali się na zachowanie policji.

Justyna Steczkowska straciła prawo jazdy na 3 miesiące. W piątek została zatrzymana przez patrol policji w okolicach Grodziska Mazowieckiego. Według doniesień RMF24.pl przekroczyła prędkość w terenie zabudowanym o 64 km. Funkcjonariusze ukarali ją mandatem i odebrali prawo jazdy.

Justyna Steczkowska komentuje utratę prawa jazdy

Wokalistka początkowo nie chciała udzielać mediom komentarzy. Ostatecznie zabrała jednak głos na Instagramie. W obszernym oświadczeniu potwierdziła doniesienia. Przyznała, że pechowego dnia zaspała i spieszyła się do sądu, z tego powodu znacznie przekroczyła prędkość.

MOJA WINA... Kochani! Jak zapewne zdążyliście się już od wszystkich dowiedzieć straciłam prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości. Należało mi się. Spieszyłam się do sądu, ale to mój problem, że zaspałam. Przyjęłam mandat bez żadnych dyskusji, byłam miła dla pana policjanta, który uczciwie wykonywał swoją pracę. W ten sposób dołączyłam do 100 tysięcy Polaków, którzy po zaostrzeniu prawa z tego samego powodu co ja stracili prawo jazdy. Nie można nikogo za to winić, bo prawo jest prawem i dla dobra ogółu należy go przestrzegać.

W dalszej części wywodu Justyna Steczkowska stwierdza jednak, że czuje się "zdruzgotana", ale nie utratą prawa jazdy, a faktem, że sprawa tak szybko trafiła do mediów. Wokalistka uznała, że została potraktowana jak "obywatel gorszej kategorii", co wywołało "falę hejtu" na jej osobę.

Niestety czuję się zdruzgotana, że Komenda Powiatowa Policji w Grodzisku Mazowieckim bezpardonowo złamała chroniące KAŻDEGO OBYWATELA prawo (Art. 13 Prawo prasowe) dzwoniąc na Gorącą Linię radia RMF FM i robiąc sensację z tego, że mnie złapano i powodując faję hejtu na moją osobę. Jak mam się czuć w kraju, w którym uczciwie płacę podatki, NIGDY nie byłam karana, brałam udział w niezliczonej ilości akcji charytatywnych, a pomimo tego traktuje się mnie jak obywatela gorszej kategorii, tylko dlatego, że jestem artystą (patrz. osobą ogólnie znaną z racji wykonywanego zawodu). I robi to POLICJA - stróż prawa opłacany z NASZYCH PODATKÓW.

 

Justyna Steczkowska jesienią wydaje nową płytę

Wokalistka ma pretensje nie tylko do policji, ale też do mediów, że mniej chętnie piszą o jej koncertach i sukcesach zawodowych. Przypomniała, że jesienią wydaje nową płytę. Czekacie na nowe dokonania muzyczne Justyny Steczkowskiej?

WJ