Pogrzeb Witolda Pyrkosza odbył się w piątek o godzinie 13.00 w Górze Kalwarii - mieście, z którym od ponad 30 lat związany był aktor. W ostatniej drodze wybitnemu towarzyszyła rodzina, bliscy przyjaciele i fani. Hołd złożyła mu także ekipa 'M jak miłość'. Aktor na planie produkcji spędził ostatnie 17 lat swojej kariery. W tłumie żałobników zabrakło jednak Andrzeja Dudy. Prezydent napisał za to list, który podczas mszy odczytał przez doradca prezydenta Tadeusz Deszkiewicz.
W liście, wystosowanym kilka miesięcy temu z okazji 90-lecia jego urodzin, gorąco dziękowałem za wszystkie osiągnięcia, które wzbogaciły polską kulturę i przyczyniły się do rozwoju naszej kinematografii. Dziś, w obliczu śmierci, słowa te nabierają nowego wymiaru, podsumowując drogę twórczą wybitnego artysty - pisał Duda.
Pyrkosz zwykł o sobie mówić, że jest "tylko aktorem". Do tych słów odniósł się w liście Duda.
To szczere wyznanie doskonale oddawało jego postawę pełną umiaru i pogodnego dystansu. Powtarzał też, że aktor nie może stać w tłumie, że zawsze powinien zaznaczyć swoją obecność. Tej zasadzie pozostawał wierny przez całe życie. Jego pojawienie się na ekranie czy na deskach teatru zawsze wywoływało żywą, pozytywną reakcję widzów. Nawet niewielka rola czy epizod stanowiły dla niego okazję do kunsztownego budowania postaci, wzbogacania jej talentem, własną koncepcją
Duda odniósł się też do kreacji aktorskich Pyrkosza. Ostatnie lata swojej kariery aktor spędził na planie "M jak miłość". Wydaje się, że opis prezydenta doskonale oddaje też charakter Lucjana Mostowiaka.
Kreowanych przez niego bohaterów cechuje pogoda ducha, humor, błyskotliwy dowcip, a także aktywna postawa wobec świata. Próbują oni w życiu odnaleźć cząstkę nadziei, mimo przeciwieństw losu i sytuacji, nad którymi nie zawsze udaje się zapanować. Myślę, że właśnie tak zapamiętamy pana Witolda Pyrkosza - jako aktora pełnego inwencji, pasji, nowych pomysłów. Jako serdecznego, dobrego człowieka.
Podczas mszy zabrakło także wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego. On również napisał list.
Nade wszystko jednak zaskarbił sobie ogromną sympatię szerokiej publiczności. Popularność przyniosły mu role filmowe i telewizyjne, w których kreował postaci obdarzone zdrowym rozsądkiem, poczuciem humoru oraz wewnętrznym ciepłem. Trwale zagościły one w naszej wyobraźni i trudno będzie pogodzić się z faktem odejścia ich twórcy.
Jednocześnie nie można zapomnieć, że biografia artystyczna Witolda Pyrkosza nie zamykała się w jednym kręgu ról. Na scenie, która przez lata była jego największym żywiołem, występował w repertuarze komediowym i dramatycznym, klasycznym i współczesnym. Szczególne znaczenie miała jego współpraca z Krystyną Skuszanką i Jerzym Krasowskim. Swoje najwybitniejsze kreacje stworzył w ich przedstawieniach, powstałych na deskach Teatru Ludowego, Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz Teatru Narodowego.
Witold Pyrkosz zmarł 22 kwietnia w Warszawie. Wybitny aktor miał 90 lat.
ZI
Nawrocka w USA zachwyciła fryzjera gwiazd. Stylistka miała wątpliwości. "W takim otoczeniu to za mało"
Syn Rozenek z nowym modowym projektem. Jego praca robi wrażenie
Tyle Sylwia Bomba zapłaciła za paliwo. Nie kryła złości
Oto, co zobaczyła Marta Nawrocka w Waszyngtonie. To ważne miejsce dla Polonii
Joanna Jabłczyńska z trudem powstrzymała łzy. Zwróciła się z ważnym apelem. "Później może nie nadejść"
Najpierw starła się z Mejzą, potem dodała wymowny wpis. Dziennikarka TVP nie przebiera w słowach
Torbicka w stylowym garniturze, Zalewski cały na czarno. Olejnik poszła na całość
Oto nowa fryzura Zborowskiej. Tak wygląda po wizycie u fryzjera
Wałęsowie są 56 lat po ślubie. Tak Lech zareagował na pytanie, czy wciąż się kochają