Mickey Mouse byłaby dumna. W końcu jakiś jej rodak trafił na czerwony dywan. Choć bez zaproszenia, ale w końcu liczy się zdjęcie z gwiazdą. Co prawda, myszy, która wtargnęła na premierę "Kingsman: Tajne służby" udało się zapozować jedynie z butem Colina Firtha , ale nie bądźmy drobiazgowi.
<< ZOBACZ ZDJĘCIA MYSIEGO INTRUZA >>
Czerwony dywan to dość częsty cel ataków prowokatorów. Do tej pory (przynajmniej na początku swojej "akcji desantowej") poruszali się oni na dwóch nogach i należeli do ludzkiego gatunku. Zwykle też takie popisy kończyły się skandalem, nerwami i masą nieprzyjemności dla rządnego sławy jegomościa. Tym razem było inaczej. Pełna kultura. Mysz przyszła, zrobiono jej zdjęcia i poszła. Można? Można.
karo
Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem
Andrzej wyjechał z Plutycz. Powierzył ojcu i bratu ważne zadanie
Wypowiedź Dębskiego o synu wywołała burzę. Jurksztowicz nie gryzła się w język. "Oczywiście, że miałam żal"
Hyży nie chciała siedzieć w restauracji obok dziecka. Gessler zareagował. Wywiązała się burzliwa dyskusja
Burza po występie w "Mam talent!". "Gratuluję pani Wieniawie sprzeciwu"
CCC czyści magazyny na wiosnę. Skórzane buty Lasocki i Rieker teraz za ułamek ceny
Paulina Holtz ma mieszkanie z duszą. Przedwojenne płytki łazienkowe znalazła na śmietniku
Bosacka znów wbiła szpilę Gessler. Niespodziewanie wypaliła też o Lewandowskim. "To nie jest fajne"
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"