Niektórzy są tak uzależnieni od mediów społecznościowych, że nawet w chwili zagrożenia życia bardziej, niż o sobie, myślą o tym, jak sobie zrobić zdjęcie, którym potem będzie się można pochwalić w internecie. Tak właśnie zrobił Ferdinand Puentes, który 11 grudnia był jednym z pasażerów samolotu, który się rozbił u wybrzeży Hawajów. Puentes nie tylko nagrał moment przymusowego wodowania samolotu, ale potem, kiedy już był bezpieczny, zrobił sobie jeszcze zdjęcie "z rąsi" na tle tonącego samolotu.
Mały samolot Cessna Grand Caravan leciał z miejscowości Kalaupapa na wyspie Molokai na Hawajach. Puentes wziął ze sobą na pokład maszyny kamerę - poinformował portal "Business Insider".
Kiedy wszyscy myśleli o ewakuacji, Puentes kręcił swój film życia. Widać na nim moment uderzania samolotu o wodę i opuszczających wrak pasażerów.
Chociaż dzięki swojej postawie Ferdinand Puentes zdobył światową sławę, to jednak nie polecamy takiego zachowania. Pamiętajmy:
W przypadku pożaru, prosimy opuścić budynek przed poinformowaniem o tym na Twitterze :)
alex
Marcin Prokop podsumował znajomość z Hołownią. Taki mają kontakt po latach
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Bosacka zdradza, jak oszczędzić na jedzeniu. Na początek miesiąc bez zakupów
Dorota Wysocka-Schnepf zapytana o wywiad pierwszej damy. Takiej reakcji nikt się nie spodziewał
Afery ciąg dalszy. Doda nie wytrzymała po pytaniu Górskiej o Gessler. "Czy ty myślisz, że ja bym była tak głupia?"
Poruszające pożegnanie Erica Dane'a z córkami. "To są moje ostatnie słowa"
Problemy z marką noszoną przez Nawrockiego. Wpłynęło zawiadomienie na policję
Nie żyje 27-letnia influencerka. Tragiczne skutki operacji plastycznej
Julia von Stein się zaręczyła. "Najważniejszy dzień w moim życiu"