Nowy sezon "Milionerów" rozkręcił się już na dobre. Co ciekawe, krótko po tym, jak program wrócił na antenę, zdążyła już paść główna wygrana. Szczęśliwcem, który zgarnął milion, jest pan Marek z Piaseczna. Widzowie nie do końca byli jednak zadowoleni z pytania, które otrzymał w grze o milion złotych. Zgodnie uznano, że było zbyt banalne. "Przecież to było bardzo proste pytanie", "Ale łatwe to pytanie za milion" - stwierdzili internauci. Sprawdźcie, jakie zagadnienie wywołało aż tak duże poruszenie. W ostatnim odcinku show z pytaniami zmierzył się Dawid Rogacz, ale przebrnął jedynie przez kilka pierwszych pytań. Odpał na zagadnieniu, które dotyczyło łamańców językowych. Jak tym razem poszła graczom walka o milion?
W 765. odcinku "Milionerów" grę o milion rozpoczął Jan Szponar. Już w pierwszych minutach gry uczestnik usłyszał dość zagmatwane pytanie, które wymagało od niego chwili zastanowienia. Nawet pytania o najmniejsze kwoty potrafią być podchwytliwe, więc gracze już od pierwszych chwil muszą być skupieni.
Która jest godzina, jeśli 9 kwadransów temu było wpół do trzeciej?
Produkcja zadała to samo pytanie internautom na oficjalnym profilu programu na Facebooku. Prawie wszyscy zgodnie stwierdzili, że prawidłowym wariantem jest odpowiedź "B". Pojawiły się także dość zaskakujące wersje odpowiedzi, gdy jeden z nich stwierdził, że żadna z tych wersji nie jest poprawna. Gracz po szybkich obliczeniach zdecydował się również na ten wariant odpowiedzi. Jak sądzicie, miał rację? Tym razem Hubert Urbański miał dla niego dobre wieści i Jan mógł kontynuować grę o milion. Jak się okazało, pytanie nie było podchwytliwe, wymagało tylko chwili skupienia, o co w trakcie rozgrywki bardzo trudno, gdzie często emocje biorą górę.
ZOBACZ TEŻ: Odmieniona Paulla w "DDTVN". Ma za sobą trudne chwile: Nie jest wstydem o tym mówić
Jeden z uczestników "Milionerów", który na TikToku publikuje treści jako "Skwirczynski", postanowił zdradzić kulisy formatu TVN-u. Okazuje się, że produkcja zwraca poniesione przez graczy koszty. - Jest o tyle fajnie, że stacja zwraca wam koszty dojazdu. Nawet jeśli nic nie wygracie, to sam wyjazd nie jest inwestycją, bo macie hotel, śniadanie, obiad i macie koszty dojazdu pociągiem, albo samochodem. Więc, jak już mówiłem, naprawdę polecam wam się zgłosić - powiedział na opublikowanym filmie. ZOBACZ TEŻ: "Milionerzy". Uczestniczka usłyszała drugie pytanie i załamała ręce. Koło ratunkowe poszło w ruch
Nawrocki na szczycie NATO wypadł sztywno. Zaliczył wpadkę, zachowując się jak Trump
Tak Iga Świątek relaksuje się na rajskich wakacjach. Nie jest tam sama
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Zendaya zmienia świat mody i robi to dobrze. Method dressing to nie tylko ubrania, to psychologia
Ludzie zakochali się w filmach Kołodziejczaka. Ten jest zszokowany. "Zwolniłem wszystkich ludzi odpowiedzialnych za social media"
Karol Nawrocki przemówił po angielsku. Pomylił "korpus" ze "zwłokami"
Opozda rozwiodła się z Królikowskim! "Sąd pozbawił Antoniego władzy rodzicielskiej nad naszym synem"
"Ta książka powinna być przepisywana na receptę". Gwiazdy radzą, co przeczytać latem
Lilla z "Sanatorium miłości" odsłania kulisy programu. "Ma szczęście, że tylko tyle pokazała telewizja"