"Milionerzy" to popularny teleturniej prowadzony przez lubianego Huberta Urbańskiego. Jaki czas temu w tym programie wystąpił Wiktor z Krakowa, student historii sztuki, który dzięki swojej wiedzy dobrnął do pytania za 125 tysięcy złotych, ale jak na złość nie umiał na nie odpowiedzieć i musiał skorzystać z jednego z kół ratunkowych, co skończyło się komiczną wpadką.
Wiktor bez większego kłopotu dobrnął do dziewiątego pytania za 125 tysięcy złotych, które brzmiało następująco: "Czego liście są owłosione od spodniej strony, podłużne, wąskie i zwężają się na obu końcach?". Student miał do wyboru cztery warianty odpowiedzi:
Jako że Wiktor nie był w stanie wskazać poprawnej odpowiedzi, postanowił skorzystać z telefonu do przyjaciela. Gdy Kuba, z zawodu lekarz, dowiedział się, na jakim pytaniu utknął student, niespodziewanie zaklął: "O k**wa!", czym rozbawił wszystkich obecnych. Huber Urbański szybko zareagował na wpadkę, mówiąc ze spokojem: "No, dokładnie tak. Poczekaj, ochłoniemy trochę". Po chwili gra wróciła na dobre tory i uczestnik wraz z przyjacielem zaczęli typować odpowiedź.
Gdy po efektownej wpadce Wiktor odczytał przyjacielowi warianty odpowiedzi, ten nie był w stanie mu nijak pomóc. Student musiał więc radzić sobie sam i w końcu zdecydował się na odpowiedź D. (lipa szerokolistna). Niestety to było ogromny błąd, przez który Wiktor zakończył grę w "Milionerach" z sumą gwarantowaną 40 tysięcy złotych. A jaka była prawidłowa odpowiedź? - B. - wierzba biała. Więcej zdjęć Huberta Urbańskiego znajdziecie w naszej galerii.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat