Mimo że "Taniec z Gwiazdami" zadebiutował na polskiej antenie ponad 15 lat temu, to wciąż show cieszy się ogromną popularnością wśród widzów. Właśnie trwa 25. edycja programu, która tym razem transmitowana jest na Polsacie. Za nami już czwarty odcinek, w którym o Kryształową Kulę nadal walczyli: Sylwia Bomba, Kinga Sawczuk, Piotr Mróz, Iza Małysz, Magdalena „Kajra" Kajrowicz-Zapała, Łukasz „Juras" Jurkowski oraz Oliwia Bieniuk. Decyzją jurorów i widzów jedna z tych gwiazd musiała pożegnać się z dalszą rywalizacją.
Punktacja z czwartego odcinka składała się nie tylko z tańców indywidualnych. Dołączono do niej również punktację z występów grupowych. Finalnie przedstawiała się następująco:
Kinga i Kuba - 32+40 = 72 punkty
Kajra i Rafał - 36+34 = 70 punktów
Piotr i Hania - 28+40 = 68 punktów
Iza i Stefano - 26+40 = 66 punktów
Juras i Wiktoria - 25+40 = 65 punktów
Oliwia i Michał - 31+34 = 65 punktów
Sylwia i Jacek - 24+34 = 58 punktów
Mimo że według jurorów najsłabiej na parkiecie poradziła sobie Sylwia Bomba, to decyzją widzów z programem pożegnali się Iza Małysz i Stefano Terrazino. Żona Adama Małysza podziękowała trenerowi, całej ekipie. Dodała, że jest poniekąd zadowolona z decyzji widzów.
Z pewną ulgą żegnam się z tym programem, bo bardzo tęsknię za domem - mówiła Iza.
Kibicowaliście im?
Szokujące wyznanie brata księżnej Diany. Twierdzi, że król Karol III miał romans z kamerdynerem
To dlatego Ogórek odchodzi z wPolsce24. Zdradziła, czy ma już plany zawodowe
Chajzer zachwycał się teściem. Teściowej wbił szpilę. "Padło straszne kłamstwo"
Miała dziewięć lat, gdy trafiła do "Klanu". Jej sławna mama wcale tego nie chciała
Rafał Brzozowski zaśpiewał głosem Zbigniewa Wodeckiego, a widzowie oniemieli. "To aż niemożliwe"
Irlandka spróbowała polskich dań. To ją najbardziej zaskoczyło. "Pomyślałam: Absolutnie nie!"
Zaskakujący finał "Kuchennych rewolucji". Właściciele lokalu zdradzają: Sprawą zajmuje się adwokat
Marcela Leszczak nie lukruje rzeczywistości przed rozwodem z Koterskim. "Rozpadam się w mak"
Poruszające wyznanie Mateusza Damięckiego o synach. Marzy tylko o jednym