Eurowizja Junior 2020. Prowadzący "Szansę na sukces" zaliczył wpadkę. Źle przedstawił Viki Gabor. Teraz żartuje [PLOTEK EXCLUSIVE]

Za nami "Szansa na sukces - Eurowizja Junior 2020". Podczas programu na żywo prowadzący zaliczył wpadkę, myląc imię Viki Gabor. W rozmowie udowodnił, że ma do siebie ogromny dystans.

W TVP2 27 września na żywo wyemitowano finałowy odcinek "Szansy na sukces - Eurowizja Junior 2020". W trakcie programu jury oraz widzowie (za pomocą SMS-ów) wybrali polską reprezentantkę tegorocznej odsłony konkursu Eurowizji Junior. Okazuje się, że w tym roku Polskę na Eurowizji Junior 2020 reprezentować będzie urocza i niezwykle uzdolniona Alicja Tracz (szerzej pisaliśmy o tym TUTAJ). Jak to jednak w przypadku programów na żywo bywa, nie obyło się bez drobnych wpadek. 

ZOBACZ: Eurowizja Junior 2020. Alicja Tracz - kim jest finalistka "Szansy na Sukces"?

Eurowizja Junior 2020. Wpadka na antenie "Szansy na sukces"

27 września na antenie TVP2 w programie "Szansa na sukces" zakończyły się polskie preselekcje do Eurowizji Junior. Oprócz finalistek: Alicji Tracz, Leny Marzec oraz  Agaty Serwin w studio nie mogło zabraknąć jury. Dziewczynki były oceniane przez Dawida Kwiatkowskiego, Cleo oraz Viki Gabor. Ta ostatnia kilkukrotnie była wywoływana do odpowiedzi przez prowadzącego format - Artura Orzecha. Pod koniec programu młodziutka wokalistka została również zaproszona przez Orzecha na scenę, by zaśpiewać hit, który zapewnił jej zwycięstwo w Eurowizji Junior 2019. To wtedy emocje wzięły górę, a prowadzący przejęzyczył się, myląc imię gwiazdy. 

Zobaczmy jak to zaśpiewała Gabi -  powiedział Artur Orzech. 

Dziennikarz szybko jednak zrozumiał, że się przejęzyczył i naprawił swój błąd, chwilę później  przedstawiając wokalistkę już właściwym imieniem.

ZOBACZ: Eurowizja Junior 2020 będzie zupełnie inna, niż poprzednie. Znamy szczegóły. Jak będą wyglądać koncerty?

Wpadka w "Szansie na sukces". Artur Orzech komentuje

Artur Orzech poradził sobie z całą sytuacją na tyle dobrze, że niektórzy nawet zorientowali się, że popełnił błąd. Skontaktowaliśmy się z prezenterem, by zdradził nam, jak czuje się po popełnieniu tej gafy. Okazuje się, że dziennikarz ma do siebie ogromny dystans i nie traci humoru. 

Sam się z siebie śmieję - powiedział w rozmowie z nami.

Wpadki w programach na żywo zdarzają się często. Najważniejsze jest jednak, by z takiej sytuacji wyjść z twarzą. Orzechowi - w przeciwieństwie do jego koleżanki ze stacji, Kingi Kwiecień, która nie popisała się podczas Festiwalu w Opolu - udało się. 

ZOBACZ: Okropna wpadka prezenterki TVP na Festiwalu w Opolu. Najpierw pomyliła nazwiska artystów. Potem było jeszcze gorzej

Zobacz wideo Tego nie da się 'odzobaczyć', czyli wpadki telewizyjne, które zapamiętamy na długo