Magda Gessler w " Kuchennych rewolucjach " tym razem zawitała do restauracji Pod Złotym Aniołem w Bolesławcu na Dolnym Śląsku. Już na wstępie uderzyło ją to, że właścicielka lokalu, 54-letnia Basia, zachowywała się nad wyraz apatyczne. Nie interesowała ją kuchnia, nie wykazywała chęci do tego, by rozszerzyć wiedzę z zakresu, który - bądź co bądź - ją dotyczył. Gdy Gessler zapytała ją o to, czy odwiedziła oddalony o 50 km Görlitz, który tętni życiem, właścicielka była zdziwiona tym pomysłem.
Wie panie, żeby wyjechać potrzebne są pieniądze - tłumaczyła się dość zawile.X-news/ TVN
Brak chęci do rozwoju i poznawania nowych smaków niestety "czuć" było w kuchni. Gessler nie przypadło do gustu danie dnia, a kluski śląskie smakowały jej "jak gumisie". W tej śląskiej restauracji zaserwowano jej też pizzę. Ta niestety też się nie obroniła, ciasto było puszyste zamiast kruche. Co na to szef kuchni?
Szkolił mnie cz łowiek, którego szkolił inny człowiek, którego szkolił człowiek, który był Włochem - wytłumaczył.
Gessler wpadła na pomysł, by wykorzystać potencjał regionu i restaurację uczynić winiarnią serwującą śląskie potrawy. Będzie więc można tu zjeść gulasz czy kasseler (podwędzany schab z morelami suszonymi). W ramach relaksu Gessler zabrała właścicielkę do restauracji właśnie w Görlitz, w którym ta nigdy nie była. W trakcie wspólnej kolacji ujawniły się niestety kolejne luki w wiedzy dotyczące kuchni. Właścicielka nie wiedziała, czym jest carpaccio ani parmezan.
Jak można prowadzić restaurację od 20 lat i tego nie wiedzieć? - grzmiała Gessler.
W trakcie przygotowywania popisowej kolacji dla gości wyszło wreszcie na jaw, skąd braki w wiedzy. Szef kuchni, a prywatnie brat właścicielki, przyznał, że wcale nie jest kucharzem.
Jestem górnikiem z zawodu - obwieścił.X-news/ TVN
Gessler nie kryła zdumienia.
Chyba nie po to mnie wezwaliście, żeby uczyć 40-letniego górnika gotować? Ja pani z tego letargu nie jestem w stanie wyciągnąć - grzmiała.
Okazało się, że Basia do winiarni, w którą miała zmienić się restauracja, zakupiła dwie butelki wina. Gessler nie kryła oburzenia.
Czy winiarnia może mieć 2 butelki wina? Nie To czemu ma? Do mnie doszło, że te wina pani Magda przywiezie - ogłosiła właścicielka.
Zazwyczaj w "Kuchennych rewolucjach" do restauracji przyjeżdża ekipa, lokal przechodzi gruntowny remont i ogólnie w programie dzieją się cuda. Nic więc dziwnego, że właścicielka też myślała, że wszystko "zrobi się samo".
X-news/ TVNMimo że kolacja i rewolucja się udały, Gessler była pełna wątpliwości, czy ktokolwiek przyjmie wiedzę, którą się podzieliła. Jakież więc było jej zdziwienie, gdy udała się z rewizytą do winiarni, a serwowane potrawy skradły jej podniebienie. Smakoszkę zdziwiły już przystawki - nie dowierzała, że niebieski ser jest lokalnym specjałem, do gustu przypadło jej też miejscowe wino ("mimo że młode, da się pić"), ale jej serce skradł gulasz.
Można się utopić w tym gulaszu z rozkoszy - pochwaliła.
Okazało się więc, że i górnik może się przeistoczyć w całkiem uzdolnionego kucharza. A więc jednak czasem bywa jak w bajce.
Pod Złotym Aniołem zaczyna być na złoto. Pani Basia zaczyna szanować wina i pod nie tworzyć piwnicę win - pochwaliła Gessler.
Vic
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Mocne oświadczenie Moniki Olejnik. Zawiadomiła prokuraturę. "Jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat"
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Trwa proces syna księżnej Mette-Marit. Zaskakująca opinia psychologa
Dawid Woliński miał 19 lat, kiedy urodziła mu się córka. Tak dziś mówi o jej wychowaniu
Zaskakujące sceny na pogrzebie Bożeny Dykiel. Ksiądz w końcu stracił cierpliwość
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa