Ty nie było żadnych komplikacji, żadnych dramatów. Nikt nikogo nie zawiódł, ani nie skrzywdził. Związek Pawła i Natalii rozwijał się wręcz modelowo i... nudnie. A mimo to para zawojowała program. Nie ma w tym niczego dziwnego, Natalia to piękna kobieta, a przystojny rolnik imponował zaradnością. Jednak wcale nie było oczywiste, że to Natalia zajmie miejsce u boku Pawła.
Nie była od początku faworytką, jednak z czasem, kiedy ją lepiej poznałem, to wskoczyła na miejsce faworytki. Odwiedzamy się dosyć często i są przesłanki ku temu, że może coś z tego wyjść - mówił Paweł.
Można o was powiedzieć, że jesteście parą? - zapytała ich Marta Manowska.
Myślę, że tak - odparł Paweł.
Pamiętacie, kiedy to kliknęło? - dopytywała Manowska.
Kiedy kamery zgasły, jak zostaliśmy sami.
Wiadomo, że jest wtedy łatwiej - dodała Natalia.
Para jest zakochana w sobie, ale i zachowuje elementarną rozwagę. Cieszą się sobą, planują przyszłość, ale wiedzą, że w gruncie rzeczy są na początku nowego etapu w życiu.
W tej chwili myślę, że jeżeli wszystko rozwinie się w dobrym kierunku, to jest to ta osoba, z którą mogę spędzić resztę życia - mówił Paweł.
Ślub to może jeszcze nie. Za wcześnie. Mamy dużo obowiązków, ja mam swoje, a Paweł swoje, ale na pewno kiedyś się pojawi. Wiadomo, że jak każda kobieta, chciałabym zobaczyć się w sukni, ale nie jest to dla mnie presją.Screen z TVP1
Relacja między Grzegorzem i Ewą była najbardziej dramatyczną w programie i jednocześnie najbardziej zaskakującą. Grzegorz co prawda nie faworyzował nieprzytomnie zakochanej w nim Ewy, ale było raczej oczywiste, że wybierze ją, a nie konfliktową Ulę. I wtedy wszystko się posypało. Rolnik enigmatycznie mówił, że jego uczucie "zgasło", nie podawał jednak przyczyn. Okazało się, że Ewa skrywa pewną tajemnicę. Według niej Grzegorz nie poradził sobie, kiedy mu ją wyjawiła.
Wydaje mi się, że pękło to chwilę po tym, jak Grzegorz mnie wybrał. Rozmawialiśmy prywatnie, miałam swoje problemy i powiedziałam mu o tych problemach. Grzegorz jest pierwszą osobą, której o tym powiedziałam... Nie jest to cukrzyca, nie jest to HIV, AIDS albo inne choroby. To nie jest choroba, to jest po prostu stan, w którym trzeba umieć żyć, który trzeba zaakceptować, albo nie.
Grzegorz nie zgodził się z wersją Ewy.
Tu nie chodzi o to, co mi powiedziała, bo to zostało między nami, ale o późniejsze jej zachowania. Wpadła w jakąś panikę i to zaważyło. Nie mogłem jej uspokoić, ani dojść do niej, bo mówiła takie rzeczy, że mi się to strasznie nie podobało.
To nie wszystko. Ewa zdradziła, że Grzegorz oskarżył ją o kłopoty w trakcie żniw.
Akurat przestałem się do niej odzywać. Codziennie coś się działo. Wiozę 20 ton pszenicy na przyczepach, nagle koło odlatuje. W życiu takie rzeczy się nie działy. Nagle dwa nowe ciągniki mi się zepsuły. Silników nie można odpalić. W dziesięciotonowej przyczepie nagle dyszel się wygiął - tłumaczył rolnik.
Żniwa nie udały się z mojego powodu i kilka innych popsutych maszyn to też moja wina.
Dramat. Manowska zapytała ich, czy jest jeszcze między nimi szansa. Milczenie. Zapytała więc, czy potrafią sobie jeszcze spojrzeć w oczy. Nie potrafili.
Ja już nie chcę... po prostu nie chcę - łamiącym się głosem powiedziała Ewa.Screen z TVP1
Zbigniew i Kasia mają szansę na udany związek, muszą jednak przezwyciężyć pewien problem. Kasia nie chce zamieszkać u Zbigniewa, a z kolei Zbigniew nie widzi siebie w mieście. Za bardzo czuje się przywiązany do ziemi i do rodziców. Marzył, że Kasia wprowadzi się do niego, jednak spotkał się z jej zdecydowanym oporem.
Dlaczego mam mieszkać ze Zbyszkiem? Czy my jesteśmy w związku małżeńskim? - pytała retorycznie Kasia. - Przecież przed małżeństwem nie można ze sobą mieszkać. To, że inni ludzie to robią nie znaczy, że ja mam to zrobić.
Według Zbigniewa, oboje znają się już na tyle, że wspólne mieszkanie nie powinno stanowić problemu. W końcu, jak powiedział, nie można się poznawać w nieskończoność. Kasia z kolei przyznała, że jednak wolałaby nie stracić rolnika.
Jestem za tym, żebyśmy się dalej poznawali i liczę na to, że będzie dobrze - podsumowała swoją aktualną sytuację miłosną Kasia.Screen z TVP1
Rolnikiem, którego zdecydowanie przerosła sytuacja, okazał się Adam. Ania niemal od początku programu świata poza nim nie widziała. Jemu się to podobało, przyjmował jej uczucia, samemu jednak zachowując bezpieczną rezerwę. Kiedy jednak przyznał, że nie chciał skrzywdzić Ani, nie uwierzyła mu nawet Manowska.
Starałem się nie faworyzować żadnej z dziewczyn - powiedział, czym nieco wkurzył Manowską.
Nie obraź się, ale mówisz ogólnikami, nawet sloganami, a to jest żywa osoba, która dała ci serce - zaprotestowała przeciwko okrągłym zdaniom rolnika.
Dopiero przy finalnym odcinku zrozumiałem, że popełniłem błąd. Wystraszyłem się odpowiedzialności. Zachowałem się nie fair - przyznał w końcu.
Na szczęście nie ma tego złego... Ania radośnie przyznała, że znalazła sobie nową miłość.
W sumie może dobrze, że to nie ja, bo jestem teraz szczęśliwa z kimś innym.
Adam pogratulował Ani miłości, a potem...
Mam świadomość, że skrzywdziłem Ankę, ale nie bójmy się tego stwierdzenia: takie jest życie.
Nawet nie wiadomo, jak to skomentować.
Screen z TVP1Stanisławowi i Grażynie również nie wyszło, choć tutaj przynajmniej obyło się bez zawiedzionej wielkiej miłości. Grażyna już wcześniej usiłowała z rolnika wydobyć coś na kształt wyznania, jednak bezskutecznie. To kolejny bohater programu, który przestraszył się odpowiedzialności za związek i postanowił wycofać się na "z góry upatrzone pozycje".
Cisza. Staszek po ostatniej randce w Krakowie nie dzwonił do mnie ani razu, więc dlatego na pytanie, co nas łączy, odpowiedziałam: cisza - mówiła Grażyna.
Muszę przyznać, że te kontakty telefoniczne były nieco ograniczone - przyznał dyplomatycznie Stanisław.
Dodał też, że chciałby jakoś nadrobić stracony czas. Grażyna zaproponowała wtedy coś nieoczekiwanego. Finałowy odcinek programu kręcony był w Kazimierzu Dolnym. Kandydatka na żonę zaproponowała, żeby oboje zostali tam dzień dłużej i zwiedzili miasteczko.
Rano oczekuję na twoją decyzję. Zostajemy w Kazimierzu, albo nie zostajemy i to będzie koniec - zakomunikowała mu.
Postawiony przed ścianą Stanisław nie wytrzymał presji. Wrócił do domu.
Krótko mówiąc, nie zrodziło się uczucie - skwitował to później. - Analizując to wszystko, nie widzę siebie przy boku Grażyny.Screen z TVP1
W przypadku trzech par na pięć randki skończyły się porażką. Czy w takim razie możemy mówić o sukcesie programu? Tak, jeżeli weźmiemy pod uwagę jego popularność (oglądały go nawet 4 miliony widzów). W przypadku dwóch pozostałych par sprawy, jak na razie, rozwijają się pomyślnie. A w przyszłym roku kolejna edycja show "Rolnik szuka żony".
alex
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Anna Bardowska brylowała na 40. urodzinach męża. Tak się wystroiła
Internauci burzą się na udział Komarnickiej i Miko w "Tańcu z gwiazdami". Chyba zapomnieli, jak to zwykle się kończy
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"