Tylko u nas

Widzowie oczekują "napiętnowania" uczestników. Prowadzący "The Traitors. Arena" zabrał głos

"The Traitors" jest obecnie jednym z najpopularniejszych programów w polskiej telewizji. Widzowie chętnie śledzą także wydania "The Traitors. Arena", w których po każdym odcinku mogą bliżej poznać uczestników show. W rozmowie z Plotkiem więcej na temat specjalnego programu na żywo opowiedział jego prowadzący - Mikołaj Milcke.
Mikołaj Milcke
Fot. Instagram.com/milckemikolaj

Program "The Traitors. Zdrajcy" szturmem podbił polską telewizję i obecnie emitowany jest już trzeci sezon show. W każdą niedzielę oddani widzowie zasiadają przed telewizorami i śledzą poczynania ulubionych uczestników. Tuż po emisji każdego odcinka transmitowany jest także spin off - "The Traitors. Arena", prowadzony na żywo przez Mikołaja Milcke. Były uczestnik programu porozmawiał z Plotkiem na temat formatu, zdradzając nam szczegóły zza kulis.

Zobacz wideo Malwina Wędzikowska o nowym sezonie programu "The Traitors", zdrajcach w show-biznesie i stylu pierwszej damy

"The Traitors. Arena" ujawnia kulisy kultowego show. "To wszystko razem jest mieszanką wybuchową"

- W programie bardzo dużo się dzieje, "Arena" to takie miejsce, gdzie z dystansu można spojrzeć na to, co wydarzyło się w programie. (...) Zaczynamy dosłownie chwilę po tym, jak w telewizji kończy się odcinek, a najważniejszym punktem programu są goście, uczestniczki i uczestnicy, którzy dosłownie przed chwilą odpadli z show - opowiedział nam Milcke. Prowadzący zwraca uwagę przede wszystkim na prawdziwe emocje, których w formacie nie brakuje. 

Na Arenie, na gorąco komentują to, co przeżyli, (...) mogą skonfrontować się również z sobą samym. Niesamowite jest to, że choć nagrania odbyły się wiele miesięcy temu, to z emisją emocje odżywają na nowo. Może dlatego, że uczestnicy pierwszy raz widzą całość. W tym to, jak zachowywali się i co mówili inni. To wszystko razem jest mieszanką wybuchową i to widać na ekranie

- podkreślił uczestnik pierwszego sezonu "The Traitors", mówiąc nam również o bieżącej edycji i swojej roli w "Arenie". - Trzeci sezon jest wyjątkowo intensywny. Uczestnicy rozgrzewają widzów do czerwoności, polaryzują widzów. I te emocje przechodzą na "Arenę". Część widzów oczekuje ode mnie zajęcia stanowiska, skarcenia tej czy innej osoby. Czy - i to moje ulubione słowo z komentarzy - napiętnowania uczestników. Tymczasem ja, niczym oaza spokoju, nadal będę tylko lub aż pytał. W taki sposób, żeby nikt nie zgadł, co myślę - skomentował Milcke.

Mikołaj Milcke zastąpił w "Arenie" Malwinę Wędzikowską. Tak o tym mówi

Milcke nie krył, że propozycja poprowadzenia "Areny" w trzecim sezonie mocno go zaskoczyła. Przed nim, w roli prowadzącej w obydwu formatach spełniała się Malwina Wędzikowska. - Totalnie się tego nie spodziewałem, nie wiedziałem, że taka opcja leży na stole. Poprzednio "Arenę" prowadziła Malwina Wędzikowska, która jest – powiedzmy to wprost już ikoniczną - gospodynią zasadniczego formatu, bez którego żadnej „Areny" by nie było. (...) Ale przyznam, że nie zastanawiałem się zbyt długo - wyznał. - Z wykształcenia jestem dziennikarzem, mam dyplom Wydziału Dziennikarstwa, przez pół życia pracowałem w tym fachu. Lubię rozmawiać z ludźmi, a jeśli mogę rozmawiać z uczestnikami formatu, z którym jestem związany, to jeszcze lepiej - podkreślił Milcke. 

Nowe odcinki "The Traitors. Arena" są emitowane w każdą niedzielę o 21.10 na antenie TVN - tuż po zakończeniu kolejnych epizodów "The Traitors. Zdrajcy".

Więcej o: