Klątwa nad serialem "Glee"? W ciągu siedmiu lat zmarły aż trzy wielkie gwiazdy produkcji

Śmierć Nayi Rivery utwierdziła wielu fanów "Glee", że nad aktorami produkcji wisi klątwa. 33-letnia gwiazda to już trzecia osoba grająca w serialu, która spojrzała w oczy śmierci. Pamiętacie dokładnie, w jakich tragicznych okolicznościach zginęli Mark i Cory?
Naya Rivera Naya Rivera Fot. Matt Sayles / AP Photo

Naya Rivera

Mimo wielkich nadziei, w poniedziałek ciało Nayi Rivery zostało znalezione na dnie jeziora, na którym aktorka pływała z synem. Według doniesień śledczych, gwiazda utonęła, ponieważ straciła kontrolę nad ciałem po tym, jak uratowała tonącego czterolatka. Pociecha Navyi przeżyła, Josey Hollis Dorsey został znaleziony na łódce przez kalifornijskich funkcjonariuszy.

Naya Rivera Naya Rivera instagram.com/nayarivera

Fani w żałobie

Naya sławę zyskała dzięki udziałowi w musicalu "Glee". Szybko wkupiła się w łaski fanów i stała się jedną z najpopularniejszych gwiazd serialu. Fani do tej pory nie mogą uwierzyć, że to kolejna gwiazda uwielbianej produkcji, która w młodym wieku odeszła z tego świata. W oczy śmierci spojrzał także jej były partner.

Zobacz wideo: "Glee" - zwiastun serialu

Mark Salling

Mark Salling zmarł w 2018 roku. Aktor popełnił samobójstwo. Jego życie po zdobyciu popularności było bardzo burzliwe. W 2013 roku Roxanne Gorzela oskarżyła gwiazdora o zmuszanie do seksu bez prezerwatywy. Mark zaprzeczał, choć ostatecznie doszło między nim a jego partnerką do ugody.

Mark Salling Mark Salling PRN / PR Photos / PRN / PR Photos

Oskarżenie o posiadanie dziecięcej pornografii

W większe aktor tarapaty wpadł dwa lata później, kiedy po tym, jak pokazał jednej ze swoich dziewczyn zdjęcia nagich dzieci, został aresztowany w związku z posiadaniem dziecięcej pornografii. Sprawa przeciągała się, a ostateczny wyrok w sprawie miał zapaść w marcu 2018 roku. Do rozprawy nie doszło, ponieważ Mark powiesił się w 30 stycznia w swoim domu niedaleko Los Angeles.

Lea i Cory Lea i Cory SCOTT KIRKLAND/PICTUREGROUP/EAST NEWS/Scott Kirkland

Cory Monteith

Cory Monteith był pierwszą gwiazdą serialu "Glee", która zmarła w tragicznych okolicznościach. Sława bardzo zmieniła aktora. W 2013 roku przedawkował heroinę oraz alkohol i został znaleziony martwy w hotelowym pokoju w Vancouver. Spotykał się z Leą Michele, którą poznał na planie amerykańskiej produkcji.

Więcej o: