Wielu pseudo-znawców "Kubusia Puchatka" i "Chatki Puchatka" ulega pokusie opatrzenia tych bajeczek własnym komentarzem. Czasami jednak trochę ich ponosi. Doszukują się na kartach opowiastek Milnego odbicia problemów małżeńskich pisarza... bo w całym Stumilowym Lesie nie ma żadnej kobiety (nie licząc oczywiście Mamy Kangurzycy i Sowy Przemądrzałej), bo nie ma żadnej wzmianki o mamie Krzysia... Nie dajmy się zwariować! Najwyraźniej autorom tych rewolucyjnych odkryć umknął gdzieś mały, aczkolwiek bardzo istotny fakt - Kubuś Puchatek jest kobietą!
Polska wersja językowa, stworzona przez Irenę Tuwim, nie do końca wiernie oddała myśl samego autora. W oryginalnej, angielskojęzycznej wersji, Krzyś miał przyjaciółkę nie przyjaciela - Winnie the Pooh. Jej prototypem był pluszowy miś, którego Milne kupił swojemu synkowi na jego pierwsze urodziny. Również Stumilowy Las istniał naprawdę. Stał się nim w wyobraźni małego Krzysia dom w Cotchort Farm w hrabstwie Sussex, do którego przeniosła się cała rodzina Milne'ów w 1925 roku. Mimo to, dorosły Christopher wcale nie wspominał miło ani tego domu, ani swojego dzieciństwa, ani też swego ojca...
Christopher Milne wspominał, że jego ojciec ciągle go zaniedbywał. Spędzał z nim milczące pół godziny przy śniadaniu i kwadrans przed obiadem (wszak, zgodnie z etykietą, przy jedzeniu się przecież nie rozmawia). Tatuś Krzysia, który opowiadał Kubusiowi takie czarowne bajeczki, był w gruncie rzeczy beznadziejnym sztywniakiem. Zimny i wyniosły Alan Alexander Milne nie znosił również swojej żony. Do tego stopnia ją ignorował, że w "Kubusiu Puchatku" brak jest najmniejszej choćby wzmianki o mamie Krzysia. Tym bardziej to bolesne, że po latach dorosły już Christopher przyznał, że niektóre fragmenty przygód misia, pochodzą z opowiastek wymyślonych dla niego przez mamę. Potem, w swojej autobiografii, miał użyć jeszcze bardziej krytycznych i nieprzychylnych ojcu słów:
Stary Milne okropnie się irytował sławą, jaką przyniosły mu przygody misia o małym rozumku. On chciał tworzyć coś wielkiego, poważnego... tymczasem jego książki dla dorosłych były niezauważane. Kubuś pogrążył nie tylko jego. Na "kubusiowe piętno" skarżył się też Krzyś, który do końca życia nie mógł się już wyzwolić ze swojego książkowego wizerunku. Nawet gdy był już dorosłym mężczyzną, wszyscy w nim widzieli chłopczyka o złotych lokach.
I na deser (to słowo z pewnością spodobałoby się Puchatkowi) kilka rodzynek:
Mafia otworzyła drzwi do kariery. Legenda polskiej muzyki. Liczba przebojów imponuje do dziś
Mlynkova zdradziła, co mówią o Polsce zagranicą. Takie słowa od obcokrajowców
Kalczyńska odeszła z TVP, a teraz takie wieści. Już wiadomo, do której stacji przechodzi
Młynarska o kulisach zakupu domu w Hiszpanii. Wspomniała o cenie
Późnym wieczorem pojawiły się urocze kadry. Tak Lewandowscy świętowali po meczu
TV Republika podpisała Dodę jako działaczkę PiS. Dosadnie skomentowała sprawę
Nawrocki wpadł do szatni piłkarzy z okrzykiem na ustach. Majdan domyśla się, co sądzą o tym geście
Bawełniane sukienki na wiosnę. Ażurowa z Zary wygląda jak wycinanka, w H&M i Reserved też są cudne
Wałęsowie są 56 lat po ślubie. Tak Lech zareagował na pytanie, czy wciąż się kochają
Kubuś i przyjaciele