Marina Łuczenko-Szczęsna i Wojciech Szczęsny są bez wątpienia jedną z bardziej popularnych par w polskim show-biznesie. Piłkarz i piosenkarka poznali się w 2013 roku, a trzy lata później stanęli na ślubnym kobiercu i powiedzieli sobie sakramentalne 'tak'. Zakochani doczekali się dwóch pociech. Pierwszy na świat przyszedł syn pary Liam, który urodził się pod koniec czerwca 2018 roku. Z kolei na początku lipca bieżącego roku Marina Łuczenko-Szczęsna urodziła córkę Noelię. Choć Wojciech Szczęsny rzadko otwiera się na temat życia prywatnego, to ostatnio zrobił w tej kwestii mały wyjątek. W jednym z najnowszych wywiadów opowiedział o swoim małżeństwie, a także karierze i talencie artystycznym żony.
Nie jest tajemnicą, że Marina Łuczenko-Szczęsna lata temu próbowała zawojować rynek muzyczny. Nagrywała single i wydawała się być dobrze prosperującą gwiazdą, jej kariera muzyczna znacznie jednak spowolniła, gdy związała się z piłkarzem. Wojciech Szczęsny w podcaście "WojewódzkiKędzierski" przyznał, że jak na razie to jego praca nadaje rytm życia rodzinie. - Żona piłkarza jest trochę uzależniona od swojego męża i nie może być w pełni niezależna - powiedział. W dalszej części zdradził, że jego żona nadal pała wielką miłością do muzyki, a on sam bardzo w niej to lubi. - Ja się zakochałem w Marinie ambitnej, która ma w sobie duszę artystyczną. W domu bez przerwy śpiewa, pisze, gra. Ta Marina jest cały czas. Ja widzę cały czas tę samą kobietę. Ona nie ma takiego parcia na karierę, ale ta dusza artysty cały czas w niej tkwi - wyznał. Zdjęcia pary możecie zobaczyć w naszej galerii w górnej części artykułu.
W tym samym wywiadzie Wojciech Szczęsny nawiązał do kariery muzycznej swojej ukochanej. Piłkarz wyraźnie dał do zrozumienia, że wraz z upływem czasu, to kariera jego żony będzie stała na pierwszym miejscu i stanie się priorytetem dla rodziny. - Wierzę, że najlepsze czasy mojej żony w muzyce są przed nią. Niedługo nasze życie nie będzie uzależnione ode mnie, ono będzie bardziej uzależnione od niej. Ja też już chcę się zatrzymać w jednym miejscu, gdziekolwiek by to nie było - powiedział. Na sam koniec Wojciech Szczęsny dodał jeszcze, że wiele zawdzięcza ukochanej i bardzo chciałby, aby i ona mogła spełniać swoje zawodowe cele i marzenia. - Ja w swoim zawodzie jestem bardzo spełniony, ona nie. Myślę, że czuje się również niedoceniona, ale na pewno nie żałuje tego, że poświęciła trochę tej kariery dla zbudowania tego, co dzisiaj mamy. To, co dzisiaj mamy, praktycznie zbudowała ona... ja tam przechodziłem, po prostu - wyjawił. ZOBACZ TEŻ: "Jest mi trochę wstyd to mówić". Wojciech Szczęsny wyjawił prawdę o relacji z ojcem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!