Smaszcz znów o relacjach damsko-męskich. Mówi o jednostronnym staraniu się. "Moje życie to pokazuje"

Paulina Smaszcz zajmuje się komunikacją kobiet i mężczyzn. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o własnych doświadczeniach. Na kogo tym razem spadła petarda?
Paulina Smaszcz, Maciej Kurzajewski
Smaszcz o relacjach, KAPiF.pl

Paulina Smaszcz to między innymi doktor nauk społecznych, prezenterka i mówczyni motywacyjna. Jej droga zawodowa jest dość długa, więc trudno jest wymienić wszystkie tytuły, jakimi posługuje się kobieta petarda. Na co dzień Smaszcz organizuje warsztaty skierowane do kobiet, na których doradza i uczy. Jej najnowszy projekt dotyczy również mężczyzn. "Ona i on - rozmawiajmy" to warsztaty, które postanowiła nagłośnić w Radiu Płońsk. Nawiązała przy tym do swojej historii.

Zobacz wideo Lewandowska zapytana o zarobki Kurzopków. Klasa

Paulina Smaszcz o problemach w komunikacji. Wspomniała o swoim małżeństwie? 

- Okazuje się, że nam, kobietom, wydawało się, że my wiemy, o co chodzi. Stąd byłyśmy często niezadowolone, gdzieś krytykowałyśmy mężczyzn albo mamy taką tendencję do wkładania ich w szuflady. (...) Okazało się, że oni ten problem widzą zupełnie inaczej - powiedziała doktor na antenie. Dodała następnie krótką wzmiankę o osobistej historii. - Oczywiście zawsze wina jest po dwóch stronach. Tylko pamiętajmy, że musi być to najważniejsze, że kobiecie i mężczyźnie na tym związku zależy. Jak śpiewa Krzysztof Cugowski: do tanga trzeba dwojga. Jak tylko kobieta się stara, to się nie uda. Moje życie to pokazuje - dodała Smaszcz. Nie mamy pewności, o jakiej relacji wspomniała kobieta petarda. Niewykluczone jest, że miała na myśli związek z Maciejem Kurzajewskim.

Paulina Smaszcz o relacjach
Paulina Smaszcz o relacjachKAPiF.pl

Paulina Smaszcz miała do czynienia z Tinderem. Ma w związku z tym apel

Obecnie miłość można spotkać nie tylko w kawiarni czy w bibliotece, ale w internecie. Z pomocą przychodzą aplikacje randkowe, które jednym pomagają, a drugim szkodzą. - Co tam się zadziało!? Opiszę to wszystko w swojej książce, ale muszę wam powiedzieć jedno: Nie dajcie się dziewczyny dymać jak kozy w rajtuzach. Ci faceci opowiadają takie bzdury, takie kłamstwa, tak łatwo to zweryfikować - oznajmiła Smaszcz na Instagramie. Ostrzegła przy tym potencjalne użytkowniczki. - Tak łatwo wyczuć nutę, kiedy potrzebujecie, że on powie: "O, jaka jesteś piękna, cudowna, nigdy nie spotkałem takiej jak ty. Boże, moje życie się w ogóle zmieniło, rozświetliło się, kiedy pojawiłaś się ty, prześlij tysiąc złotych". A nawet jeśli nie, to flirtuje z wami i kiedy już dochodzi do takiego punktu, że ma się z wami spotkać lub porozmawiać, to nagle znika. Dziewczyny, musicie być pewne swojej wartości - dodała. Kobieta petarda wytrzymała na Tinderze tylko tydzień. Po zdjęcia zapraszamy do galerii.

Paulina Smaszcz o relacjach
Paulina Smaszcz o relacjachKAPiF.pl
Więcej o: