Karol Strasburger szczerze o zarobkach aktorów. "Mam takie prawo"

Karol Strasburger w najnowszym wywiadzie zabrał głos w sprawie zarobków aktorów. Wrócił przy tym do swoich początków w branży filmowej. Wiele się zmieniło?
Karol Strasburger zabrał głos w sprawie zarobków aktorów
Karol Strasburger zabrał głos w sprawie zarobków aktorów. Fot. KAPiF

Ile zarabiali aktorzy przed laty, a jak wyglądają ich wynagrodzenia obecnie? Karol Strasburger, który ma za sobą wiele dekad pracy przed kamerą, doskonale zna realia tego zawodu. W rozmowie z "Faktem" wrócił wspomnieniami do początków swojej kariery i opowiedział, z jakimi ograniczeniami finansowymi musieli mierzyć się wówczas aktorzy. Odniósł się również do zarobków młodych artystów, którzy coraz częściej mówią o trudnej sytuacji w branży.

Zobacz wideo Po aferze wokół "Nigdy w życiu" Jabłczyńska otrzymała ogromne wsparcie. Tego się nie spodziewała!

Karol Strasburger o zarobkach aktorów. Porównał dawne czasy z dzisiejszymi realiami

Strasburger nie ukrywa, że na przestrzeni lat wiele się zmieniło. Kiedy sam stawiał pierwsze kroki w zawodzie, obowiązywały konkretne zasady dotyczące wynagrodzeń. Aby otrzymać wyższą stawkę, musiał uzyskać specjalne zaświadczenie potwierdzające, że jest aktorem solistą. Nawet udział w dużych produkcjach nie gwarantował jednak pieniędzy, które pozwalałyby na większe wydatki. "Jako młody aktor, kiedy zaczynałem i grałem w 'Polskich Drogach' oraz w 'Karino', musiałem mieć z Ministerstwa Kultury i Sztuki zaświadczenie, że jestem aktorem solistą. To chodziło o to, żebym mógł mieć w filmie określoną stawkę. Nie mogłem po prostu powiedzieć, żeby zapłacono mi za dzień zdjęciowy więcej lub mniej - wspominał.

Jako aktor, solista mogłem mieć więcej, ale nadal kupno małego Fiata, który kosztował 65 tys., jak dziś pamiętam, było kłopotem. Trzeba było zagrać w paru filmach w głównej roli, żeby kupić sobie takiego Fiata. Te zarobki nie były wtedy duże

- dodał. 

Karol Strasburger o zarobkach aktorów. Zdradził, kto powinien zarabiać więcej. "Mam takie prawo"

Podczas rozmowy nie zabrakło również odniesienia do współczesnego rynku aktorskiego. Strasburger zauważył, że dzisiejsze możliwości finansowe są znacznie większe, ale nie każdy wykonawca może liczyć na wysokie wynagrodzenie. Jego zdaniem znaczenie powinny mieć przede wszystkim doświadczenie, rozpoznawalność oraz wkład w daną produkcję. - W tej chwili zarabiamy więcej, ale też nie wszyscy, bo nie może być tak, żeby aktor, który przyciąga widza, jest głównym aktorem, jest na afiszu, który ciągnie akcję i pracuje dużo, zarabiał tyle samo co człowiek, który przychodzi i mówi: przepraszam, panie profesorze, to ja już idę do domu, bo "posprzątałem" - stwierdził.

Popracujesz, zrobisz nazwisko, nauczysz się, będziesz zarabiał więcej. To jest chyba normalne. (...) Ja mogę powiedzieć, ile chcę. Mam takie prawo. Ale nie muszą mi dać. Możemy gadać, jak chcemy, mamy takie czasy, to jest fajny okres oczywiście. Możemy postawić sobie dowolną stawkę za reklamę czy cokolwiek, ale musimy się spotkać pośrodku

- podsumował Strasburger. 

Więcej o: