Daniel Martyniuk bohaterem sondy ulicznej. Wypowiedział się o Tusku i Nawrockim

Daniel Martyniuk nie udziela wywiadów - stawia na komunikację za pośrednictwem własnych mediów. Tym razem zrobił wyjątek i wziął udział w sondzie ulicznej.
Daniel Martyniuk
https://www.instagram.com/przekanal/

Daniel Martyniuk dał się poznać w polskich mediach nie tylko jako syn słynnego Zenka Martyniuka, ale również jako osoba wywołująca kontrowersje. Jeszcze w grudniu 2025 roku sprzeciwiał się wobec obecnych rządzących, mówiąc "precz z władzą". Wzywał to buntu, mówiąc jednocześnie o wolności. Tym razem z wyraźnym rozbawieniem zabrał głos na temat polityczny.

Zobacz wideo Karpowicz o aferze u Martyniuków

Daniel Martyniuk w sondzie politycznej. Wyznał, jakiego polityka darzy sympatią

Syn Martyniuków został zaczepiony na warszawskiej Pradze przez jednego z dziennikarzy. Nagranie z tego spotkania trafiło na platformę X na kanale PRZEkanał. Daniel Martyniuk został zapytany o to, jak ocenia Donalda Tuska jako premiera Polski. Jego zdaniem polityk sprawdza się na tym stanowisku. - Oczywiście, że tak - przekazał. Został następnie zapytany dlaczego. - Nie wiem. Akurat lubię go. Nie mam takiego większego zdania, ale jest w porządku człowiekiem - odpowiedział. - Jest nowoczesny taki, jest inny niż wszyscy. Wyróżnia się - uzupełnił. 

Daniel Martyniuk zaznaczył ponadto, że nie orientuje się w tym, co nasz rząd zdążył zrealizować w ciągu ostatnich dwóch lat. - Nie mam pojęcia - odpowiedział i następnie zaśmiał się. Dodał także, że polityk powinien być "reprezentatywny". Jaki jest w jego oczach z kolei Karol Nawrocki? - Też jest. Jest też spoko - przekazał. Trzeba przyznać, że takiej sondy mało kto się spodziewał!

Daniel Martyniuk i jego relacja z Faustyną. Ta nie gryzła się w język

Dużym zaskoczeniem był ostatni wywiad żony Martyniuka dla Jastrząb Post. Nie zabrakło wątku znanych teściów oraz oczywiście relacji z Danielem. Okazuje się, że Faustyna chciała wyjaśnić z mężem wiele trudnych tematów. - Oczywiście, że próbowałam (...). Natomiast teraz też się tak wszystko trochę rozszczepiło, bo moja cała uwaga skupia się na dziecku. Po prostu Florianek jest bardzo mały, więc no muszę być przy nim tak w stu procentach. Natomiast Daniel wyjechał też za granicę, no i wiadomo, że staram się go telefonicznie prowadzić, ale nie jest to takie łatwe, jak się jest gdzieś obok. Nie popieram tych publicznych nagrań - przekazała.

Więcej o: