Jarosław Boberek przeżył dramatyczny wypadek. "Z twarzy zostało mi tylko oko"

Jarosław Boberek rzadko opowiada w mediach o swoim życiu prywatnym. Tym razem aktor zrobił wyjątek i opowiedział o wypadku jakiego doznał przed laty, który trwale odcisnął się na jego psychice.
Jarosław Boberek
Jarosław Boberek, KAPiF

Jarosław Boberek od lat pojawia się na dużym i małym ekranie. Ceniony aktor największą popularność zyskał dzięki roli posterunkowego w swego czasu bijącym rekordy popularności serialu "Rodzina Zastępcza". Mogliśmy oglądać go także m.in. w "Na dobre i na złe" i "Ojcu Mateuszu". Boberek jest także jednym z najbardziej cenionych polskich aktorów dubbingowych. To właśnie on dał swój głos Julianowi z "Madagaskaru" i w animacji zaśpiewał przebój "Wyginam śmiało ciało". Aktor nie należy do tych osób, które opowiadają o swoje prywatności w mediach. Tym razem aktor zrobił wyjątek i wrócił wspomnieniami do bardzo trudnego przeżycia - wypadku, który przeszedł kilka lat temu. Boberek wyznał, że to wydarzenie bardzo zmieniło jego podejście do życia. 

Zobacz wideo Jessica Mercedes wskazała najlepiej ubrane gwiazdy. Ma radę dla prezydentowej

Jarosław Boberek wspomina dramatyczny wypadek. Wydarzenie odcisnęło na nim trwałe piętno

Jarosław Boberek wziął ostatnio udział w podcaście "Postanawiam Pomagać" prowadzonego przez Pawła Gołębskiego, organizowanym z inicjatywy młodej pacjentki onkologicznej Emilki z kliniki "Przylądek Nadziei". Aktor opowiedział o dramatycznym wypadku, jakiego doznał przez laty. Przyznał, że wydarzenie zostawiło trwały ślad nie tylko na jego ciele, ale także psychice. - Miałem wypadek, w którym mnie bardzo mocno skasowało. Właściwie z twarzy zostało mi tylko oko. Pogruchotały się tam kości. Byłem ewenementem w medycynie, bo przy tego typu urazach kości się rozpryskują. Robi się przysłowiowy "pędzel", a mi kości nosa wytrzymały to uderzenie i wbiły się w śródczaszkę. Nie ma co o tym opowiadać, bo to martyrologia niepotrzebna. W każdym razie, wszystko zawisło na włosku - wyznał.

Jarosław Boberek ma poczucie misji.  Przeżył poważny wypadek, a teraz chce pomagać innym

W dalszej części rozmowy Jarosław Boberek powiedział, że proces rekonwalescencji po wypadku był bardzo długi i był to nie tylko czas dochodzenia do siebie, ale także moment ważnej refleksji. Aktor przyznał, że w życiu ciężko było przyznawać się do słabości i akceptować pomoc innych, więc musiał się przełamać. Dziś uważa, że po tym co przeszedł jego obowiązkiem jest pomoc innym.

Więcej o: