W czwartek, 17 lipca, nadeszły smutne wieści o śmierci Joanny Kołaczkowskiej z Kabaretu Hrabi. Artystka miała 59 lat i od kilku miesięcy zmagała się z chorobą nowotworową. Bliscy, przyjaciele i fani wspierali ją w dojściu do zdrowia. Teraz wszyscy ją żegnają. Artur Andrus, który od lat przyjaźnił się z Joanną Kołaczkowską i współpracował z nią, dodał przejmujący wpis na swoim profilu na Facebooku.
Gdy tylko Artur Andrus dowiedział się o śmierci Joanny Kołaczkowskiej, natychmiast dodał post na Facebooka. Udostępnił post wrzucony przez Kabaret Hrabi i napisał kilka słów, które wyrażają wszystkie jego emocje. "Aśka, nie da się napisać wesołej piosenki o sercu rozerwanym na kawałki. Straszny ból" - napisał krótko.
Internauci natychmiast ruszyli do komentowania wpisu. "Ja nie mogę w to uwierzyć, powiedzieć, że to wielka strata, to jakby nie powiedzieć nic...", "Nie wierzę... Jak strasznie przykro, to się nie da opisać słowami, Hrabino Pączek jesteś, byłaś i będziesz na zawsze wielką damą polskiego kabaretu, a nam zostały Bajki dla potłuczonych z sercami rozdartym na tysiące kawałków. Już nam cię brakuje", "Irena Santor powiedziała po śmierci Zbyszka Wodeckiego, że są tacy ludzie, którzy nie powinni umierać, po prostu nie wolno im. Asi to też dotyczy", "Jaka straszna strata, przecudowna artystka , nie do podrobienia", "Nie da się napisać nic... bo tak bardzo boli" - pisali pod wpisem Artura Andrusa.
O śmierci Joanny Kołaczkowskiej przeczytaliśmy na facebookowym profilu Kabaretu Hrabi, z którym była zawodowo związana. "Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska...Nasza Asia. Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił. Asia odeszła spokojnie, bez bólu. W otoczeniu najbliższych i przyjaciół – wśród tych, których kochała i którzy kochali Ją bezgranicznie. Zostawiła po sobie ogromną wyrwę, której niczym nie da się zapełnić. W nas – ludziach, którzy byli z Nią blisko, którzy dzielili z Nią scenę i życie. I w świecie sztuki, który był Jej przestrzenią, Jej domem, Jej oddechem, a Ona była jego najpiękniejszym uosobieniem." - czytamy w oświadczeniu kabaretu na Facebooku.
Nie żyje Przemysław Branny. Aktor i pieśniarz miał 55 lat
Piotr Kraśko: Trump jest fenomenem, ale "trumpizm" minie wraz z drugą kadencją
Socha zadzwoniła do ginekologa. Wszystko nagrała i upubliczniła
Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Telewizyjny znachor miał 87 lat
Irlandzka modelka była przerażona przed przeprowadzką do Polski. Jedna rzecz bardzo ją zaskoczyła
Nie żyje Stanisław Pąk. Ceniony aktor zmagał się z nowotworem
Urbańska zabrała głos w sprawie choroby. "Żeby później nie pluć sobie w brodę"
Tak wygląda warszawski apartament siostry Lewandowskiego. Na bogato?
Goździalska pochwaliła się zaręczynami. Jej narzeczony wciąż jest żonaty