Marta Nawrocka zyska na waloryzacji emerytury. O tyle może wzrosnąć jej świadczenie

Marta Nawrocka otrzymuje już emeryturę. Wyliczono, o ile mogą wzrosnąć jej świadczenia za sprawą waloryzacji.
Marta Nawrocka
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Stając się pierwszą damą, Marta Nawrocka przestała pracować w Krajowej Administracji Skarbowej. Żona polskiego prezydenta zdążyła przepracować tam jednak 18 lat, przez co przysługuje już jej emerytura mundurowa. Choć nie wiadomo, ile dokładnie Nawrocka zarabiała w KAS, "Fakt" wyliczył, że jej świadczenia mogą sięgać około 4,5 tys. złotych brutto. Ile wyniosą po najnowszej waloryzacji? 

Zobacz wideo Smaszcz o modowych wyborach Nawrockiej. "Daje się komuś przebierać"

Marta Nawrocka otrzymuje emeryturę. Tyle zyska za sprawą waloryzacji

Przypomnijmy, że waloryzacja emerytur i rent sięgnie w 2026 roku 5,3 proc. Już od 1 marca o tyle automatycznie wzrosną świadczenia. Co ważne, na kwotę otrzymanej podwyżki ma wpływ poziom podstawowej emerytury oraz renty - im jest ona wyższa, tym więcej pieniędzy dostanie dana osoba. Przyjmując, iż Marta Nawrocka otrzymuje świadczenie na poziomie około 4,5 tys. zł brutto, waloryzacja przełoży się na wzrost emerytury o około 240 zł brutto miesięcznie. W rok pierwsza dama zyska więc około 2,4 tys. złotych.

Należy przy tym nadmienić, że Nawrocka otrzyma niebawem również trzynastą emeryturę. Według "Faktu", w 2026 roku ma ona wynieść 1978 złotych i 49 groszy brutto. Od tej kwoty zostanie jednak potrącony podatek dochodowy oraz składka zdrowotna. 

To w swojej pracy robiła Marta Nawrocka. "Zatrzymujemy ludzi, zabezpieczamy automaty"

Kwestia pracy Marty Nawrockiej ciekawiła Polaków jeszcze w czasie trwania kampanii prezydenckiej. To właśnie wtedy żona głowy państwa wyjawiła, czym dokładnie zajmowała się w KAS. - Wchodzimy do nielegalnych punktów z grami hazardowymi, zatrzymujemy ludzi, zabezpieczamy automaty, gotówkę prowadzimy czynności procesowe - tłumaczyła jeszcze na początku 2025 roku Nawrocka w rozmowie z "Super Expressem".

Co ciekawe, pierwsza dama nie kryła, że ze względu na rodzaj wykonywanej pracy, była obyta z bronią. -Mamy bardzo zgrany, dobrze wyszkolony zespół. Chwyty obezwładniające mam opanowane. Jestem blisko, żeby pomóc w zatrzymaniu, czy przeszukaniu kobiet. Z broni korzystam głównie na strzelnicy, choć rzeczywiście w pracy może okazać się konieczna w każdej chwili - ujawniła wówczas w wywiadzie.

Więcej o: