W sieci pojawiły się reklamy środka na odchudzanie, którym towarzyszył wizerunek Ani Muchy - w cztery miesiące schudła ponoć aż 14 kilogramów .
W wywiadach Ania zarzekała się, że jej idealna dziś figura to wynik treningów i zmiany nawyków żywieniowych. Reklamy sugerowały jednak, że wspomagała się przedstawianym środkiem . W dodatku za użyczenie swojego wizerunku miałaby otrzymać nawet 50 tys. zł .
Czy tak było? Aktorka wydała właśnie oświadczenie w tej sprawie:
W związku z kłamliwymi informacjami, które pojawiły się dziś w mediach, dotyczącymi mojego rzekomego udziału w kampanii reklamowej preparatu na odchudzanie informuję, że mój wizerunek został użyty w tej kampanii bezprawnie, bez mojej wiedzy i zgody. Nigdy nie wyrażałam zgody na firmowanie twarzą żadnego preparatu wątpliwego pochodzenia, nie stosowałam i nie stosuję żadnych suplementów diety wspomagających odchudzanie (...)
Jednocześnie informuję, że sprawa bezprawnego wykorzystania mojego wizerunku jest w tej chwili badana przez prawników i zapewne zakończy się w sądzie.
Aż tylu widzów Książulo stracił przez pizzę. "Nie ma co zamiatać sprawy pod dywan"
Zrobiła sobie zęby w Turcji. Szok, co się stało w samolocie. "Właśnie mi odpadły"
Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią, że tancerze są sławniejsi od gwiazd. Zapominają o jednej kwestii
Burza po występie Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym. W komentarzach armagedon
Widzowie oburzeni po odcinku "Rolnik szuka żony". "Rzuca tymi kamieniami, jakby..."
Hugh Jackman apeluje do fanów po diagnozie raka. Chodzi o jeden nawyk
Tego po Olejnik nikt się nie spodziewał. Nagle zwróciła się do Krychowiaka
Ida Nowakowska długo milczała na temat ojca. Był wielką postacią
Widzowie oburzeni występem Rodowicz na PGE Narodowy. "Technicznie było beznadziejnie". Wydała oświadczenie