W sieci pojawiły się reklamy środka na odchudzanie, którym towarzyszył wizerunek Ani Muchy - w cztery miesiące schudła ponoć aż 14 kilogramów .
W wywiadach Ania zarzekała się, że jej idealna dziś figura to wynik treningów i zmiany nawyków żywieniowych. Reklamy sugerowały jednak, że wspomagała się przedstawianym środkiem . W dodatku za użyczenie swojego wizerunku miałaby otrzymać nawet 50 tys. zł .
Czy tak było? Aktorka wydała właśnie oświadczenie w tej sprawie:
W związku z kłamliwymi informacjami, które pojawiły się dziś w mediach, dotyczącymi mojego rzekomego udziału w kampanii reklamowej preparatu na odchudzanie informuję, że mój wizerunek został użyty w tej kampanii bezprawnie, bez mojej wiedzy i zgody. Nigdy nie wyrażałam zgody na firmowanie twarzą żadnego preparatu wątpliwego pochodzenia, nie stosowałam i nie stosuję żadnych suplementów diety wspomagających odchudzanie (...)
Jednocześnie informuję, że sprawa bezprawnego wykorzystania mojego wizerunku jest w tej chwili badana przez prawników i zapewne zakończy się w sądzie.
Romanowska nie wraca na plan "Rancza". Serialowy Pietrek komentuje: Jakieś powody są
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Spięcie na antenie TVN24. "Chyba zakończymy rozmowę"
Nie walki przyniosły Pudzianowskiemu najlepszy interes. Wziął od razu sześć. "Pieniądz robi pieniążki"
Wpadka Holeckiej podczas relacji na żywo. Widzowie zaskoczeni po jej słowach o Hiszpanii i zaćmieniu
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Pitt znów zagląda do kieliszka. Felicjańska nie wróży nic dobrego: Niepokoi mnie to
Dziś Świątek wygrywa i znowu ją kochacie, a tydzień temu lał się na nią hejt. Powiem wam, o czym zapominacie
Zapytali Igę Świątek, co ma w torbie tenisowej. Niewiarygodne, co trzyma tam z lenistwa